Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się moja. Jeśli miałbym nie dostać pomocy np. kardiologicznej w standardzie sprzed pandemii ( co do czasu i miejsca oraz stosowanych procedur i doświadczenia zespołu) bo karetki, najbliższy szpital, dostępny specjalista i anestezjolog zajęci są wyciąganiem z g…a „oświeconych światowców” którzy „z wolnością na ustach” się w nim taplają…to oczekuję od Państwa że uniemożliwi anarchistom blokowanie reszcie społeczeństwa dostępu do należnych mu świadczeń. Udało się z palaczami, którym też się wydawało że „ich wybór jest ważniejszy od czyjegoś zdrowia”, uda się i z foliarzami. Nawiasem mówiąc w foliarskiej logice jest szczelina co najmniej jak Wielki Kanion.Przemysł zaciera ręce bo dzięki foliarzom którzy zapraszają wirusa do mutowania ,ma niekończący się rynek na kolejne dawki szczepionek a foliarzom, którzy przeżyją „przechorowanie saute” będzie sprzedawał do końca ich życia ( najczęściej krótszego) leki na powikłania poCOVIDowe. Nie chciałbym być zmuszony brać dawkę przypominającą każdego roku ale aby z czystym sumieniem mieć pretensje do koncernów czy naukowców musiałbym najpierw zrobić wszystko co aktualnie dostępne aby stępić ostrze pandemii na starcie. Zaszczepieni zrobili …dla siebie ale także w interesie społecznym. Foliarze proponują minimum 100 000 dodatkowych zgonów rocznie i medyczne, społeczne, gospodarcze przedłużanie pandemii w nieskończoność. A może foliarze na tym zarabiają? Może „pandemia spadła im z nieba”?
Czego produktem i jakich lotów są zatem foliarze?