Rynek leków na receptę jest silnie regulowany. Ilość badań i wymogów które musi spełniać lek przed rejestracją, po wprowadzeniu do obrotu - system raportowania działań nieporządanych, modyfikacje charakterystyki produktu, kolejne badania, przed ewentualnym procesem refundacji kolejne przeglądy publikacji naukowych w tym wszystkich doświadczeń z lekiem już wprowadzonym na rynek....Dlatego w większości przypadków leki pomagają a sytuacje, że szkodzą są bardzo rzadkie.
W porównaniu z lekami na receptę to co się dzieje w szeroko rozumianym przemyśle spożywczym ( od hodowcy czy rolnika przez przetwórcę, producenta, handlarza i restauratora ) czy suplementach diety to horror. I mówimy tu o realnym szkodliwym wpływie na zdrowie człowieka. Ten obszar niestety jest w ogóle nie regulowany a pseudonaukowe lobby do spółki z rządzącymi dba byśmy żyli w nieświadomości lub przynajmniej wątpili w pojawiające się czasami rzetelne badania. Problem jest naturalnie globalny i nie ogranicza się tylko do naszych rodzimych „geniuszy od dbania o interes społeczny”.