W sumie coś dostanie. A nie 6 miesięcy praktyki za darmo, jak to współczesne firmy kombinują. A sorry, potem możesz się ewentualnie załapać na staż 600zł/miesiąc. Nie wiem jak z robotą po takich kierunkach, ale myślę, że tam mocno liczą się projekty wykonywane podczas studiów i rozbudowane portfolio. A że będzie można jeszcze przy tym "zarobić", a nie wywalić do szuflady to nie wydaje się aż tak fatalna opcja. A nie da? Wdrożenie własnego projektu do komercyjnej produkcji to chyba jest COŚ. Oczywiście, że producent kombinuje i widać uczy się w tym od najlepszych. Jak to powiedział kiedyś prezes takiej małej firemki, Comarch, - "Każdego specjalistę można zastąpić skończoną liczbą studentów".