Mam nadzieję, że się nie narażę miłośnikom BMW, ale wczoraj z nudów pojechaliśmy z synem do salonu popatrzeć sobie co tam fajnego mają. Tyle plastiku ile zobaczyłem w X3 to chyba nigdzie nie widziałem. Do tego wszech obecny smród tegoż właśnie plastiku. W każdym jednym brak dociągu klapy bagażnika. Trzaska jak w Polonezie. Jedyne, co nam wpadło w oko to X6 i X7. Tam poczuliśmy się w miarę premium, choć wszystko twarde, nawet boczki drzwi na górze z przodu obszyte skórą.
Ogólnie (bez złośliwości) odbiór tych nowych modeli jest zły. Nawet te "dzyndzle" do zmiany kierunku nawiewu sprawiały wrażenie, że zaraz zostaną mi ręku. O estetyce nawet nie wspomnę. Ta marka naprawdę dzisiaj już nie wygląda "grubo". Nawet mój 16 letni syn stwierdził, że ogólnie słabo to wygląda. I ok, może silniki się bronią i prowadzenie też, to jednak odniosłem ogólnie wrażenie braku poczucia jakości. A w aucie nie tylko czerpie się przyjemność z jazdy, ale też przebywa i tutaj moim zdaniem BMW leży. Generalnie żeby teraz poczuć się premium to już chyba trzeba iść do Bentleya, Royce, czy Range Rovera. I na koniec te ceny po 650 tys. Czułbym się szczerze "wydymany" płacąc za coś takiego 600 tys. W moim odbiorze mógłbym zapłacić max 300 tys, może 350. Wsiadłem do mojego RX i poczułem się lepiej 😁 Zdecydowanie jak już wolałbym od takiego X6 np Audi Q8. I choć tam też jest plastikowo i to piano black wszędzie, to jednak jakoś bardziej czuć premium. A i jeszcze jedyne wygodne fotele były dla mnie w X6 i X7. Reszta jakaś wąska i dość twarda, a na to zawsze zwracam uwagę, bo spędzam sporo czasu w aucie. To chyba jedne z najgorszych foteli w jakich od dawna siedziałem. Nie mają absolutnie podjazdu do np Volvo czy Lexusa, a nawet Skody. Na tylnej kanapie nigdzie nie było mi wygodnie. Wszystkie siedziska za krótkie i jakoś tak dziwnie wyprofilowane do góry. Wierciłem się z pół godziny w różnych modelach i w żadnym nie poczułem się w 100% wygodnie. Dryblasem nie jestem, mam ok 180 cm.
Też macie takie spostrzeżenia?