Zgodzę się z Tobą, że tak jest w Europie. Ale popatrz na ofertę w US. Edge może nie ma silników V8 czy V10, ale np 3,7 EB z mocą 309 KM i przyspieszeniem 5,6 s robi wrażenie. Czy jakiś Tuareg to potrafi? Wersja 5.0 TDI V10 była fajna, dipóki się nie zepsuła, a że się psuła, to już nie była taka fajna. Co do materiałów, to czy Tuareg ma prawdziwe drewno? - śmiem wątpić, ale może się mylę, natomiast VW w udawaniu drewna i metalu osiągnął mistrzostwo - fakt. Środek Edga jak za taką kasę jest bardzo fajny i przede wszystkim dobrze spasowany. Ok, nie ma pneumatycznego zawieszenia, ale za to prowadzeniem bije Touarega na dzień dobry. No i tam gdzie zaczynają się ceny Touarega, tam kończą się ceny Edga. To chyba wiele wyjaśnia. Na temat designu - wiadomo kwestia gustu, ale śmiem twierdzić, że Edge jest ładniejszym i ciekawszym stylistycznie autem. No i powershift jest bardzo dobry i nieawaryjny. To naprawdę szybka skrzynia. Jeździłem i jednym i drugim autem i gdybym miał kupować, to poszedłbym w stronę Edga, a żeby nie być tendencyjnym, to również w stronę Skody Kodiaq (którą nie jeździłem).