No właśnie ma argument, że u niego dwie linijki tekstu a w twoim nowym 5.
W sumie nie wiadomo po co. Nie wygląda to źle ale trochę robi się bałagan na tarczy.
A ja nie chcę udawać znawcy bo zegarków trochę przerobiłem ale dopiero po 2013 roku.
Pewnie zatem masz rację, że ta jakość była dużo wyższa. Ja uważam, że teraz ta półka cenowa do kilku tysięcy jest zrobiona bardzo dobrze. A z ciekawości co było oprócz oprawy paski, pudełka lepiej wykonane?
Koperta z lepszymi szlifami, mechanizmy w lepszych wersjach??
Pewnie masz rację. Pewnie w rękach nie miałem tyłu zegarków jak Ty ale IMO ten Glycine niczym nie ustępuje dla Orisa czy Hamiltona nawet do Balla.
Pudełko i tak lepsze niż w niektórych zegarkach chociaż jakieś drewniane lakierowane było kiedyś na pewno dużo ciekawsze i przyjemniej się taki zegarek otwierało 😀
@rmickey fajnie, że masz te starsze wypusty.
@jlw gratuluję fajnie się prezentuje.
To drugie zdanie bardzo ok 😀
Czytając ostatnio dużo wątków to najwięcej się dzieje w wątku Rolexa potem Omegi a wiadomo każdy ma różne zegarki Ciebie cieszy Sturmanskie 😀 ja bardzo lubię Hamiltony a pewnie jak Glycine wchodziło na rynek w Polsce to nie wiele o marce ktoś wiedział. Mi się Airmany podobały od kilku lat Twój też jest świetny tych starszych nie miałem w ręku ale ten co mam jest bardzo dobrze wykonany nie ma do czego się przyczepić 😀
Szczerze to wolę spadek wizerunkowy i kupić fajny zegarek za 3k niż zapisywać się w kolejki i czekać na podwyżki 😀
Bardziej mi chodzi o to że zegarki kupujemy dla siebie a żeby nie forum to pewnie żaden z nas nie wiedziałby o Ashford i kupił Glycine nawet tą nowość nie za 2,5k tylko za 6 k w pl i cmokał z zachwytu 😀
Czy ja wiem. Kupiłem teraz właśnie Airmana wcześniej Hamiltona Broadway może nie jest on nowością ale też w świetnej cenie nie możliwej do uzyskania w Europe.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.