Panowie, ta dyskusja "przewodowa" robi się miałka. Nikt tu nikogo nie przekona (aczkolwiek mysle, ze to jedna strona bardziej chce nawracac druga) i przynajmniej z mojej strony to była wymiana opinii, odczuć, a nie przeciaganie na moja optyke. Oparte może nie na literaturze o przewodnictwie elektrycznym, ale na tym, że przynajmniej opisuję, to co słyszałem a nie wyczytałem na forach sponsorowanych przez Aliexpress
Dowody, pomiary itp. Jasne, to ważne, nie kwestionuje. Podam ostatni przykład, który mi, zdeklarowanemu emiprykowi każe dyskontowac czasem swoje poglądy. W ub roku na pewnym specyficznym i pustym odcinku drogi bardzo dobry kierowca przewiózł mnie najpierw swoim M5CS a potem moim kabriolecikiem. Beemka jechała jak pojazd hipersoniczny, zakręty praktycznie prostowała, było bardzo szybko, ale zaskakująco spokojnie i pewnie. Potem moje auto, zupełnie inne wrazenia z jazdy, a jeden charakterystyczny zakręt, który zrobił dwukrotnie myślałem, że bedzie moim ostatnim, kierowca chrapnał szybko zbitek slów, a kazde na "k". Patrzymy sobie potem na g-meter i w jego M5 1,90 w moim 1,61. Tak, że ten.
Mam nadzieje, ze nie naruszam tajemnicy korespondencji i Autor (nazwijmy go Nostradamus) sie nie obrazi, ale wkleje fragment wpisu, jaki kilka tyg temu dostałem na priv:
"Zdajesz sobie sprawę z tego co robisz pisząc, że zmieniasz kable i liczysz, albo jeszcze gorzej, że słyszysz różnicę? Nie brnij w to, taka koleżeńska, darmowa porada 🙂 Obstawiam, że bardzo szybko pojawią się [tu padają trzy nicki, dwa trafione - red.]. Nie widać Ciebie w wątkach zegarkowych. Wiedziałbyś, że jest tu pewna grupa ludzi, których trudno nazwać inaczej niż notorycznie sączącymi żółć zawistnikami. Tacy, co to sami niewiele mają włącznie z brakiem elementarnej kultury i niewiele sobą prezentują, poza nadprogramową produkcją żółci i niewytłumaczalną potrzebą jątrzenia Dosadne, ale prawdziwe, nie będę owijał w bawełnę.Chyba, że masz to gdzieś, albo lubisz takie nawalanki, Twoja decyzja. Szkoda byłoby, żeby wątek zamknęli."
🤔