Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Adi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6068
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Adi

  1. Ja ciągle nie moge pojąć, gdy w naszych bazarkowych ofertach, ktoś wystawia zegarek, szczotkowane powierzchnie - i w opisie - delikatne ryski, bez problemu do spolerowania CapeCodem. Ręce opadają.....
  2. Chińczyk, ale wyprodukowany przez Seagulla, więc pewnie klasa AAAAAA......+++ Polubiłem go, bo nie znalazłem, żadnego którego by udawał. Po kupieniu robił 1-2 sekundy na dobę. Dziś ponad 40 przyśpiesza. W międzyczasie awaria (mimo, że był nie noszony) Wykonanie super - szczególnie że tani jak barszcz. Mechanizm jednak kiszka. ST 25. Coś w module automatu zdechło, na szczęście nasz klubowy Mistrz naprawił. No i jak to St 25 głośny, a zegarek grubszy od nurka 1000m. Na szczęście ma 44mm więc nie wygląda karykaturalnie.
  3. Spróbuj porządnego adżika z Gruzji. Miałem taki, że najostrzejszy tabasco był przynim jak balsam łagodzący
  4. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Sprawdziłem. 14 cm mniejszy rozstaw osi, prawie 40 cm krótsza od GV. To auto na bazie SX 4 - i to tego mniejszego. Na szczęście GV została w ofercie. A co do benzyn, spalania i mocy. Pokażcie mi dziś 1.6 diesel, o mocy 160 KM? I to bez Turbo. A Honda miała. I do 7l w trasie ponoć dało się zejść. Dziś 115 konny diesel od opla 1,7 żeby zszedł poniżej 6l to trzeba trochę "pomulić". A demon prędkości i przyspieszenia to nie jest. Sąsiedzi maja Q7 3.0 tdi. Krótkie trasy. 11-12 literków pożera. Kolega ma 3.6 w benzynie. 13-14 średnio łyka. Ale ma ponad 40 koni więcej. O użytecznym zakresie obrotów nie wspomnę. Oczywiście, jak chce to i 20 spali.
  5. Żeby mu się ogonek nie zwinął.
  6. NIe - nie chodzi o Darka. Szymo - dieta - to żywienie. Każdy z nas ma jakąś dietę. Złą lub dobra - ale codzienne jedzenie, czegokolwiek to dieta. Tak samo yto rozumiemy, bo tak jest. Żywienie ustalone przez fachowca, często na zlecenie i w konsultacji z lekarzem - do też dieta - w odróżnieniu od codziennego jedzenia czesto nazywana programem żywieniowym. Ale schowmani pokroju Dunkana, Atkinsa, rodzimych magików - zawłaszczyli to do swoich celów. Dla większości - dieta - to wyrzeczenia mające na celu odchudzanie. A przecież, mimo, że najczęściej o odchudzanie chodzi - to programy żywieniowe sa poukładane na efekt przeciwny, lub w celu poprawy nawyków żywieniowych, oczywiście złych, lub jako wsparcie w leczeniu schorzeń. Niektóer choroby współleczy się odpowiednim zywieniem, czy wręcz nie możłiwe jest leczenie , bez zmiany odżywienia. Osobna kategoria to różne sieci franczyzowe, gdzie siedzi pseudodietetyczka po 2 tygodniowym kursie, nie raz z wyksztąłcenia np fryzjerka - i ma ona na celu rzucić pare fachowych terminów, zaprezentowac jednego z gotowców żywieniowych - a clou programu to śmieci na półce co maja wspomóc odchudzanie.
  7. Nie Jakub. Nie jestem lekarzem. Ale 6 lat pracowałem "w żywieniu" medycznym, współpracowałem z IŻIŻ. Pracuję z lekarzami. Nie raz o "dietach cud" rozmawiamy. Ale najważniejsze jest to, że temat mnie ciekawi, a moja mądrzejsza połówka jest absolewentką Akademii Medycznej, absolwentką Uniwersytetu Przyrodniczego, a wspomniany wyżej Prof. Trziszka był jej promotorem. Jest też asystentem kontroli jakości w ...przemyśle spożywczym, i co najważneijsze dietetykiem leczącym i współleczącym z sukcesami wielu pacjentów. Nie tylko z otyłości. Mimo wspomnianych sukcesów nie stosuje "diet cód". Takich jak np schowman z miasta naszego Junior Moda. Ów schowman, powszechnie znany i zapraszany jako ekspert np 2 moim kolegom, o róznych problemach, wagach, trybie życia oraz jednej koleżance - o diametralnie innych gabartach i również stylu życia - za opłatą kilkuset zł przedstawił 3 indywidualne programy żywieniowe. IDENTYCZNE (dokładnie takie same, waga, ilości, czas), oparte na braku węglowodanów. Karkówa na smalcu - itp. Chudli (czytaj ubywało im wody i mięska) po kilka dobrych kg tygodniowo. Po kilku miesiącach kumpel zamiast koszul XXL zakładał nawet Mki. Cał trójka rok od wspaniałej diety waży więcej niz przed dietą. A te miesiące diety, to miesiące wyrzeczeń. Jestem zdziwiony, bo ostatnio znów jeden z kolegów zwrócił się do tego człowieka. Znów pińcet - i.............. kropa w kropę ta sama "dieta".
  8. Problemem jest twój sposób myślenia. Ty nic nie czynisz. Nie czynisz "wodoru paliwem" Ani węgla. Ty zmuszasz organizm to tego do czego nie został stworzony. On sobie musi radzić, ale to wbrew jego naturalnemu przeznaczeniu. On i tak wybiera to co jest dla niego łatwiejsze i w większości spala białko, kosztem mięśni. A tłuszczami sobie "dopala" - Tak w łopatologiczny sposób. Życzę dużo wytrwałości Twojej wątrobie i trzustce. Będzie im potrzebna. Jako przestrogę dodam, że efekty diety wysokotłuszczowej i skutki dla tych dwóch organów nie są widoczne szybko i gwałtownie. Dobre samopoczucie nie jest trwałe i wynika z tego, ze mózg zasila się związkami ketonowymi zadowalając się nimi z braku glukozy. Ale wiem, są teorie, Kwaśniewskich, Atkinsów i im podobnych, którzy uważają inaczej. Ale to przecież przemysł..... Jak każdy inny. Dziekuję i jeszcze raz zdrowia życzę.
  9. A to jasne - jeśli ktoś już ma chęć dopasować swój sposób odżywiania do optymalnego wzorca - to zawsze elementem składowym jest, poza schorzeniami, własnie tryb życia i aktualny stan organizmu. Czyli tak naprawdę wzorców jest wiele. Ale żadna dieta ukierunkowana nie jest właściwa na dłuższą metę.
  10. Mówisz jak modni ostatnio dietetycy showmani. Jak pisałem Twoja sprawa. Poza tym prosiłbym o nie wpychanie mi w "usta" nie moich słów. Piszesz jakieś teorie i próbujesz je udowadniać. Ja nie pisałem ani o jakiś 50 gramach, ani o Twoim wypraniu z energii. Ja pisałem w skrócie - o diecie (czyli codziennym żywieniu) zbilansowanej składającej się ze zdrowych produktów. Nic więcej. Także pisałem, że wszelkie diety wysoko, nisko, ukierunkowane, czy eliminacyjne są niewłaściwe. Zbyt wysoka podaż węglowodanów tez nie jest dobra. Ale zdrowia życzę ps. Stosujesz paliwo? Zbytnim uproszczeniem jest pojmowanie organizmu jako zwykłego pieca. Jest ciut bardziej skomplikowany.
  11. Tak samo jak kiedyś twierdzono jako echo zachodniego "antyszału" właśnie odnośnie masła i jajek, tak u nas za parę lat, a na owym zachodzi już teraz wiele badań podaje w wątpliwość walkę z węglowodanami. Jeśli ich nie dostarczasz, to nie wdając się w szczegóły glukogenezy - tracisz masę mięśniową. Skądś organizm musi czerpać energię, tylko węglowodany podają ja łatwo i szybko. Tylko glukoza jest właściwym "paliwem" dla mózgu, układu nerwowego. Są niezbędne do prawidłowego spalania tłuszczów. W przypadku nie dostarczania węglowodanów - przerabianych na glukozę organizm ja wytworzy. Ale z białek. Nie z tłuszczu. Anger. to Twój organizm. Rób co chcesz.
  12. Ale co to ma do kostki masła? Jaka można jeść. Nie słyszałem by ktoś z lekarzy o zdrowych zmysłach czy dietetyków przestrzegał dziś przed jajkami. Masło tez nie jest niczym złym - ale nie kostka dziennie.
  13. Jedynie zdrowe żywienie to urozmaicona dieta złożona ze zdrowych produktów. Wszelkie eliminacyjne, Wysoko, nisko tłuszczowe, cukrowe, jednorodne, monotonne - to odstępstwa od normy. A aby schudnąć - jeśli ktoś ma ten problem nie wynikły z leczenia czy chorób - jest tylko jedna droga. NŻ (nie żreć - a jeść) i postawić na aktywność fizyczna w odpowiedniej mierze. Każdy efekt diet "cudów" jest albo kosztem czegoś, albo tymczasowy. Zawsze.
  14. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Ponoć zmalała i zniewieściała vs poprzednia Vitara?
  15. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Moc może zabić? Chyba nieodpowiedzialne albo nieumiejętne korzystanie z niej.
  16. Adi

    Moje 10 lat na forum

    I jak Ci dziękuję - zawsze byłeś ciekawą forumową osobowością.
  17. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Ja najpewniej czuję się w moim starym Shogunie. Niby bez ABS o innych systemach nie wspomnę. bez poduch, ale jak wygrzmociliśmy takim samym w drzewo z 60-70 na godzinę - -to tylko trzeba było odgiąć błotnik i i dalej jazda na hałdy A jak ktoś we mnie wjedzie, to większość kierowców ma głowy na wysokości moich świateł. By wbić się głębiej trzeba ciężarówki bo sama rama waży tyle co matiz. W sumie czołg.
  18. Adi

    Pogadajmy o samochodach :-)

    samochód poza podstawowym celem - przemieszczanie - moim zdaniem powinien zapweniać minimum komfortu i możliwie maximum bezpieczeństwa. To docenia się dopiero jak coś się stanie. Ostatnio w moją żonę wjechała pani. Czołówka ze wskazaniem na lewa połówkę. Gdyby jechała Tico, a pani jakimś kompaktem któe dziś luzem 1,5 t ważą być może byłbym wdowcem. Nadmienię, że w mieście, bez szalonych prędkości. Żony 2 letnia Astra 4 - naprawa 42000 zł (kasacja), u pani sprawczyni w C3 aż pękła skrzyni biegów. Z Tico niewiele by zostało. Nie każdy może sobie pozwolić na super auto. JA tez nie jeżdżę swoim marzeniem, nawet którymś w kolejności - ale każdemu polecam - aby nie te zupełne mikrusy...
  19. Adi

    Perfumy

    Gdzie? Poproszę.
  20. Nawet po wędzeniu się nie nadają....
  21. Przeciez dałem - chociaz może lepsze byłoby ?
  22. NA jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski? Zastanawia mnie szczególnie doświadczenie z "wątpliwymi" walorami zapachowymi pończoch? Te z jakimi ja maiłem - zawsze pachniały
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.