No i oczywiście dwumasa - to nie element silnika. Mój szwagier jako drugi w rodzinie dojeżdża superba 1,9 130 koni - 400 000 stuknęło i dopiero wymienił dwumasę. Słabsze wersje mają chyba koło jednomasowe. Poza tym kilka razy robiona turbina - ale to raczej chyba wina stylu jazdy poprzedniego właściciela - też szwagra W bliźniaczo kupionym na firmę superbie od razu wrzucono program i 160 koników. Niestety - ten silnik już nie istnieje..... Akis - niezależnie od mocy to ten sam silnik, ale zależna od mocy jest jego trwałość - ale toć to staruszek na pompkach. Mówimy o dzisiejszych dieslach - nowe możliwości techniczne pozwoliły dieslom wrócić "na salony" - ale nie oszukujmy się, że bez "plusów ujemnych". Trwałość absolutnie już nie ta, koszty eksploatacji także. Zdecydowałbym się dziś na diesla wyłącznie przy przebiegach powyżej 50 tysięcy rocznie i wymianą najpóźniej przy 150 000 km. Kiedyś tak jeździłem. Dziś na szczęście nie. A przy braku ograniczeń finansowych - tylko duży benzyniak, najlepiej bez żadnych turbin, pierdów, bezpośrednich wtrysków itp.