Masz rację - klon to klon i nic tego nie zmieni. Jednak porównanie do jakiegokolwiek namacalnego przedmiotu chyba nie ma sensu. Jest taka seria zapachów produkcji włoskiej - Malizia - znane od lat 80-tych. Wody toaletowe w cenie czasem nawet dwadzieścia parę zł w promocji. Poza tym, że zapachy są niezłe to trwałość nokautuje masę drogich niszowych zapachów. Może się nie znam, może jestem odosobniony w swoich odczuciach ale uważam, że jeśli płacimy za perfumy bardzo duże kwoty czyli 800, 1000 czy więcej złotych to ta mityczna jakość powinna ZAWSZE przekładać się na trwałość - oczywiście biorąc pod uwagę cechy indywidualne nosiciela - choć np ubrania są neutralne raczej. Nigdy nie kupiłem butelki Aventusa. Odlewkę miałem od zaufanej osoby. Trwałość kilka godzin to wynik masówek z byle drogerii za 100 czy 200 zł. A wiele z nich mogło by drogie zapachy zawstydzić tak jakością jak i trwałością. Miałem zapachy, które było czuć na skórze po kąpieli i kilkunastu godzinach. Choćby takie "popularesy" jak Egoiste Platinum, Dior Farenheit, D&G homme, Adidas AB, Joop Homme i wiele innych które kosztują od kilkudziesięciu do 400 zł i nie ustępują wielu zapachom z najwyższej półki tzw. niszy. A poprzez wspomniane klony, często przecież bardzo podobne degraduje się wyjątkowość. To tylko zapach, a nie rzecz. Pamiętam wiele lat używałem głównie Egoiste Platinum. Nie wiem jak jest teraz, ale w latach 90-tych, i pierwszej dekadzie XXI wieku dostępne były tanie klony każdego popularnego zapachu ale nie Egoiste Platinum.