Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

AndrzejMick

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1566
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez AndrzejMick

  1. AndrzejMick

    Casio - funkcjonalność

    A w ogóle to gratuluję pomysłu i pracy.
  2. AndrzejMick

    GW-9400 Rangeman

    Zgadzam się z Tobą w stu procentach.
  3. AndrzejMick

    GW-9400 Rangeman

    Nie musisz zamawiać stalowego Seiko. Stalowe G-shocki też są, jak już mówiłem w tym temacie.
  4. AndrzejMick

    Casio - funkcjonalność

    Tu jest błąd (w wikipedii też). Pierwszym G-shockiem rzeczywiście był DW-5000C (choć nie był pierwszym zegarkiem stworzonym przez Team Tough), ale Keanu Reeves w "Speed" miał DW-5600C. To była trzecia generacja, po DW-5000C i DW-5200C.
  5. AndrzejMick

    Oceanusy łączcie się

    Mnie starsze Manty przekonały i zapłaciłbym za nie tyle ile żądają.
  6. AndrzejMick

    GW-9400 Rangeman

    Nie mam, ale pewnie łatwo to poszukać. Na stronie Suunto przykładowo. Pewnie na wus są porównania.
  7. AndrzejMick

    GW-9400 Rangeman

    G-shock to zegarek z dodatkowymi funkcjami realizowanymi przez czujnik. Suunto to czujniki z dodatkową funkcją zegarka. To istotna różnica. Suunto podaje wodoszczelność dynamiczną, a Casio (i wszystkie inne firmy zegarkowe) statyczną. Suunto spełniają normę ISO 2281. W skrócie więc: to 30m to jest mniej więcej to samo co 100m podawane w Casio czy innych firmach zegarkowych, czyli możliwe jest kąpanie, nurkowanie, ale nie nurkowanie z butlą, czyli tzw. scuba diving. Notabene jedyna linia G-shocków spełniająca normę Scuba, czyli ISO 6425, to Frogmany.
  8. AndrzejMick

    Oceanusy łączcie się

    Tą rzymską dwunastką popsuli wszystko. Ten, który nie ma tego ptaszka, to nie ma też z kolei na niebiesko barwionych wskazówek i obwódek indeksów, a które robią z trzy czwarte wyglądu Oceanusa. Jak żyć premierze, jak żyć?
  9. AndrzejMick

    GW-9400 Rangeman

    Jeśli mnie spytałbyś się o to, to odpowiedziałbym Ci tak: albo vintydża, albo współczesnego stalowego. Albo DW-5600 i traktować go jako zegarek roboczy, którego nie będzie szkoda gdy się popsuje. Może powiem rzecz w tym wątku niepopularną, ale współczesne G-shocki mają naprawdę mało wspólnego z ideą G-shocka. Wielkie, rozdęte, plastikowe, modowe, lakierowane, z czujnikami na czuja. Właśnie: czujniki. W cenie Rangemana można kupić Suunto. Wybór jest oczywisty. Za 1200 PLN mógłbym kupić Rangemana albo GW-5000. Dla mnie wybór jest również oczywisty. Stare, stalowe modele serii 5xxx i współczesne stalowe limitki. Giezy. Frogmany. Tyle.
  10. Zgodzę się z Twoją wypowiedzią, oprócz tego fragmentu o bransolecie. Mam ją od roku już. Oczywiście chciałbym mocowania do koperty na śruby, ale teleskopy nie sprawiają żadnego problemu. Nie sprawia imo wrażenia, że za dużo w niej plastiku, wręcz przeciwnie - jednolity czarny kolor ujednolica. Po drugie moim zdaniem jest to świetnie przemyślane, że skrajne części są plastikowe, bo po roku używania nie widzę praktycznie żadnej oznaki zużycia. Oprócz kilku rysek na stalowym (a nie plastikowym ) zapięciu. Czy jest warta trzy razy więcej od paska od GW-5000 (innych nie porównuję, bo to plastik zbrojony betonem)? Pewnie nie, ale i tak wolałbym ją od tego paska.
  11. AndrzejMick

    GW-9400 Rangeman

    Trzeba zacząć od przypomnienia idei G-shocka. To zegarek do używania, którego właściwy moduł chroni plastikowa/stalowa koperta, a tą chroni plastikowy bezel. I ten bezel oraz pasek wymienia się. Wymienia się! W samochodzie nie wymieniasz opon? W normalnym zegarku nie wymieniasz paska? No właśnie. A ludzie myślą, że G-shock to zegarek niezniszczalny i potem psioczą, że bezel zniszczony, że pasek taki i owaki. Te części po prostu się wymienia. Więcej powiem! One są zrobione tak, by w razie uderzenia to bezel z paskiem przejmowali energię. Takie zderzaki po prostu.
  12. AndrzejMick

    GW-9400 Rangeman

    Tylko że on ma przegub jak udo większości z nas.
  13. Też tak sądzę. Po prostu każdy materiał ma swoją graniczną wytrzymałość. Opowiem inną historię i nie ma znaczenia, że miałem wtedy GW-5000, bo zdarzyła mi się podobna i z GW-M5600BC, czyli obydwa miały tą czarną bransoletę. Otóż pewnego dnia rano bawiłem się z córką i w pewnym momencie ustawiłem nadgarstek pod jakimś dziwnym kątem. Coś trzasnęło. Patrzę na rękę - cała. Zegarek na swoim miejscu. OK, bawię się dalej. Dopiero wieczorem spostrzegłem, że z jednej strony bransoleta trzyma się tylko na jednym końcu teleskopu! Była trochę wysunięta z miejsca mocowania. Miałem na ręku ponad 10 godzin G-shocka z do połowy wypiętą bransoletą, a nawet tego nie spostrzegłem, a bransoleta nie wypięła się do końca. To jest dopiero mocowanie.
  14. Coś za coś, bo przynajmniej nie martwiłbyś się, że ci koperta trzaśnie. ;-)
  15. Słyszałem o praktycznie identycznym przypadku i chodziło o bliźniaka: DW-5600E.
  16. Mam prawie 41 lat, noszę G-shocka i jestem z tego dumny!
  17. To są podobno paski dla surferów, że niby takie wodoodporne, ale to niestety tylko marketingowe gadanie dla mas chcących być modnymi.
  18. Miałem. Pasek po kilku miesiącach do wywalenia. Pije pot jak gąbka.
  19. AndrzejMick

    GW-9400 Rangeman

    Interesuje mnie to w kontekście tego, co napisałeś, że podobno wszystkie trzy mają stalowe koperty, a np. Timex taką ma baaaaardzo rzadko, Casio i Citizen również dają szajsmetal do budżetowców.
  20. AndrzejMick

    GW-9400 Rangeman

    Możesz podać które konkretnie to były modele? Generalnie to mylimy tu dwa pojęcia i dwa zjawiska. Parowanie jest spowodowane zmianą warunków fizycznych powietrza zewnątrz i wewnątrz zegarka oraz brakiem warunków do pojawienia się zjawiska osmozy. G-shock (jak znakomita większość zegarków) jest składana w zwykłej atmosferze, a jak wiemy powietrze zawsze zawiera jakąś ilość pary. Para ta zostaje zamknięta w obudowie zegarka i tak jak napisał Seven - przy dużej różnicy temperatur para ta po prostu się skrapla. Można więc zaryzykować twierdzenie, że pojawienie się zaparowania G-shocka to dowód na jego szczelność. Chwilowe, nawet jeśli częste, zaparowywanie G-shocka to normalna rzecz i nie ma się tym co przejmować. Z tym że tylko malutka ilość pary to dowód na to i brak powodów do niepokoju. I to jest to drugie zjawisko. Duża ilość pary utrzymująca się przed dłuższy czas to dowód na to, że do wnętrza G-shocka przedostała się jakaś ilość wody (najczęściej przez celowe lub przypadkowe wciśnięcie przycisków w wodzie lub przez wadliwą uszczelkę) i nie może się stamtąd wydostać. W takim razie najlepiej natychmiast udać się do serwisu i w ramach gwarancji poprosić o sprawdzenie szczelności, ewentualnie jeśli nie zależy nam na pogawędce z miłą panią w serwisie, to w domowych warunkach wsadzamy G-shocka w imadło i walimy w niego młotkiem tak długo aż zastraszona para wodna podda się i wyjdzie sama.
  21. AndrzejMick

    Podrobki Casio

    Jak chcesz zapłacić w Polsce myto to weź dhla.
  22. AndrzejMick

    Nowosci Casio

    Tam, gdzie są nadajniki, to waveceptor, a tam, gdzie ich nie ma, to GPS. Bardzo pomysłowe rozwiązanie sytuacji, w której nawet najlepsze modele Casio dużo tracą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.