W sumie tutaj pasuje, bo tarcza jest wykonana z laserowo obrobionego i oksydowanego mosiądzu a koperta od Pobiedy to też mosiądz, tyle że anodowany. Nawet sekundnik jest z mosiężnej blaszki 😁. Projekt Nirvana:
Eksperymentowałem kiedyś na złomkach tarcz i całkiem dobre efekty po myciu przynosiło "wklepanie" miękką szmatką do luster (nie zostawia kłaków) odrobiny wazeliny technicznej bezkwasowej. Umyta tarcza zazwyczaj staje się matowa a lekkie natłuszczenie przywraca jej część dawnego blasku. Zabezpieczenie lakierem jest dobre na płaskich tarczach o ile ktoś potrafi taki lakier nakładać bez zacieków, na tarczach z wystającymi indeksami lakier zbiera się przy pionowych krawędziach indeksów i słabo to później wygląda.
Szczerze mówiąc, to wygląda jakby był idealnie dopasowany do Twojego nadgarstka. Daj go na skórę, bo na gumie też miałem wrażenie, że coś nie gra, klamra odstaje i takie tam, ale jak dostał skórkę to już jest zupełnie inny zegarek.
Tarcza wykonana tak jak te częściej spotykane z rzymskimi lub arabskimi indeksami (ktoś kiedyś pisał, że fototrawione ale pewności co do technologii nie mam). Mechanizm bez zdobień, ma podmieniony mostek na starszy z pasami ale całość działa. Jak się za niego wezmę to powrzucam zdjęcia.
Marka z Singapuru, nazewnictwo i symbolika wyglądają na zupełnie od czapy jak to u wschodnich producentów często bywa. Jednak, jeśli odsunąć na bok kulawą nazwę to muszę przyznać, że wykonanie na całkem przyzwoitym poziomie.
Cóż za herezje? O ile mi wiadomo, to sprężyna w automacie nie ma stałego zaczepienia w bębnie, jednak nie oznacza to, że po pełnym naciągnięciu odwija się do zera. Traci zapewne część energii aby ponownie podeprzeć się o wybranie w bębnie jak na poniższej grafice (z sieci):
😳 ho, ho! To już wyższa szkoła jazdy. Jak trochę spatynuje to lepiej będzie widać wykończenie powierzchni. Do pełni szczęścia brakuje tylko koronki octo.
Spróbuj lekko podgrzać samą kopertę z ringiem, np. na kuchence elektrycznej, jak się rozszerzy od temperatury to klej powinien puścić. Często ludzie używają do takich ulepszeń kropelki a ona też nie lubi wysokiej temperatury. Dość karkołomne przedsięwzięcie ale nic lepszego nie przychodzi mi do głowy. Tylko uważaj żeby nie przegrzać bo farba zmieni kolor.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.