Nie wiem co zrobiono z tą tarczą. Moim zdaniem zdarto powłoki do podkładu. Albo, co mniej prawdopodobne, zmyto lakier zabezpieczający srebrzenie i czarne wypełnienia cyfr i indeksów, a na tarczy pozostały resztki poczerniałego srebrzenia. Samoistnie tak by się ta tarcza nie postarzała.
Tak wygląda wielokrotnie zapewne myta srebrzona część tarczy. Uszkodzenia są widoczne, ale zachowały się nietknięte fragmenty srebrzenia zabezpieczone lakierem. Spod spodu ubytków w cyfrach wyziera mosiądz. Być może w latach Wielkiej Wojny i zaraz po niej stosowano jakieś gorsze podłoża (lub lakiery), prowadzące do szybszego starzenia się, skłaniające użykowników do całkowitego ich usunięcia po latach. Swoją drogą, Frankę miał jakąś ciekawą technologię do zabezpieczania tych elementów w kolorze złotym. Są niemal nietknięte po ponad stu latach.