Jak to było? Rzecz dzieje się oczywiście w Wiedniu: Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze ciągle jestem wkurwiona. Wszystko i wszyscy mnie wk***iają, a najbardziej wk***ia mnie to, że wszystko mnie wk***ia. Proszę mi pomóc. - Czy próbowała pani w jakiś sposób się wyciszyć, uspokoić? Może spacery po lesie, parku, pośród śpiewu ptaków, spacerując boso po trawie? Kontakt z przyrodą bardzo pomaga. - E tam, panie doktorze. Ptaki mnie wk***iają, bo drą ryje, w trawie pełno robactwa, pajęczyny, gałęzie zaczepiają o ubranie. Nie, przyroda zdecydowanie mnie wk***ia. - To może inny sposób? Może kąpiel w wannie pełnej piany z aromaterapią, przy nastrojowej muzyce? - E tam, panie doktorze, tego tez próbowałam. Piana mnie wk***ia, bo szczypie w oczy, muzyka mnie wk***ia, zresztą każda muzyka mnie wk***ia. A ta nastrojowa najbardziej mnie wk***ia. No i te olejki zapachowe, to dopiero wkurwiające! Kleją się, lepią, plamią. No właśnie, olejki najbardziej mnie wk***iają. - To może seks? Jak wygląda pani życie seksualne? - Seks? A co to takiego? - Nie wie pani co to seks? No dobrze, zaraz pani pokażę, proszę ze mną za parawan. Po chwili na parawanie lądują kolejne części garderoby: spodnie, spódnica, lekarski kitel, bluzka, biustonosz, majtki. Po kolejnej chwili słychać sapanie i wzdychania, wreszcie ona mówi: - Panie doktorze, proszę się zdecydować: wkłada pan czy wyjmuje? Bo zaczyna mnie to wk***iać! -