Skocz do zawartości

MasterMind

Użytkownik
  • Postów

    5663
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez MasterMind

  1. Ładna para! U mnie fajne Seiko. Tyle że na ten moment nie działa
  2. Ja myślę, że January mówi prawdę, a Dusia blefuje.
  3. Jestem bardzo ciekaw jak oceniasz ten zegarek. Jest na liście moich potencjalnych zakupów, zastanawiam się czy warto.
  4. Gdyby dodać do tego fakt, że na żywo wyglądam niemalże jak pan Arnolfini, to będą ze trzy Podejrzewałem, że może chodzić o odbicie, ale z drugiej strony gdzie Ty mnie na tym lewym uchu wypatrzyłeś panie Exley - musisz mieć ekran z niezłą rozdzielczością
  5. Dziś bardziej artystycznie.
  6. Wyglądałby jeszcze lepiej na oryginalnym meshu Longines z tym zabójczym logowanym zapięciem, jakim możesz się pochwalić na swoim zegarku. Szukałem na różnych serwisach aukcyjnych i nigdzie nie widzę na sprzedaż. Co do nawiązania - widzę Edmund, że (podobnie do mnie) miewasz różne, często daleko idące skojarzenia, na które normalnie nikt by nie wpadł - które z tego samego powodu czasem mogą wywołać u odbiorców konsternację W dzisiejszych czasach nawiązuje się raczej do Kim Kardashian a nie do Jana van Eycka. Chodziło o wzór na koszuli, dobrze rozumiem? Pani Arnolfini miała gust, nie ma to tamto. Ciekawostka, koszulę kupiłem w Rzymie, więc może istnieje jakieś powiązanie
  7. In zat kejs espeszeli for ju.
  8. Seiko SKX007J - jeden zegarek, a różne oblicza. Za każdym razem gdy go zakładam widzi mi się jako coś innego. Czasem zakładam go z myślą, że to zwykły toolwatch, taki którego nie szkoda zarysować (nawet jeśli to szramy dodadzą mu uroku). Czasem myślę o nim jak o namiastce jakiegoś vintage'owego Red Submarinera. Te placki lumy, matowa czarna tarcza z czerwono białymi liniami tekstu, aluminiowy bezel. Później znów dołek emocjonalny, to tylko zwykłe Seiko, nie ma czym się podniecać. Znowu zwyżka formy - to przecież AK47 wśród zegarków, klasyka gatunku, która jakimś cudem jest nadal do dostania w ludzkich pieniądzach - kawałek historii, godny Subów i Moonwatchy! Później spadek - cholera, trochę za duży, gdyby miał 40mm byłby idealny. Miałem SKX013 był za mały, mam 007 mógłby być ciut mniejszy. Z drugiej strony l2l bardzo małe, dobrze leży na ręce, a w ciągu dnia zapominam że go noszę. Później wzrost - świetnie wygląda na tej bransolecie jubilee - zakładam do ulubionej dżinsowej koszuli i jest casualowy styl z nutą elegancji. I ta wygoda! Czasem podchodzę do niego z entuzjazmem, czasem beznamiętnie, czasem skrycie nim gardzę. I nigdy nie wiem po której stronie leży wina - czy to zegarek nie może się zdecydować jaki jest, czy to ja nie wiem do końca co w nim widzę?
  9. Z albumu: Seiko SKX007J

    © MasterMind

  10. MasterMind

    Seiko Vintage

    Twój to już prawie King Seiko
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.