Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MasterMind

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5616
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez MasterMind

  1. Wymiary tak jak ci odpisałem na PW (mierząc zwykłą, metalową suwmiarką). Co do samego zegarka - super sprawa. Tarcza robi swoje. To nie jest taki typowy szlif z mocnym refleksem. Pod pewnym kątem czasem fakturą przypomina mat, pod innym pięknie się błyszczy w różnych odcieniach zieleni. W połączeniu ze złoconymi indeksami i logo Seiko oraz z pięknymi wskazówkami super to wygląda. Przez to, że zegarek nie jest wielgachny, detale tym bardziej cieszą oko. Jedyny minus to pasek. Dla kogoś, kto miał do czynienia z lepszą jakością, pasek raczej wyda się nieadekwatny w porównaniu z jakością zegarka. Ja ostatecznie dokupiłem bransoletę - tyle że nie od wcześniejszego Alpinisty (która kosztuje krocie) ale tani "zamiennik dedykowany do Rolexa", który pasuje jak ulał (Jak za te pieniądze, to bardzo udany zakup - jutro postaram się wstawić zdjęcia). Co do dokładności mój Alpinista na 6r15 bez regulacji robi +5 sekund dziennie -czyli całkiem przyzwoicie. Trzyma też długo rezerwę i szybko się nakręca.
  2. Speedy, ale nie dlatego, że bardziej kultowy/ładniejszy itd. od Zenitha. Patrząc na zdjęcia, chyba lepiej wygląda na nadgarstku. Nie wiem, czy to wina przybliżenia, ale to El Primero wydaje mi się trochę przytłaczające na tym zdjęciu. Po drugie patrząc z perspektywy pamiątki/prezentu na przyszłość, to jednak Omega.
  3. Da, radzieckie, towarzyszu Wróblewski
  4. Zegarek po dziadku, czyli jedna z najlepszych pamiątek jakie można sobie wymarzyć.
  5. No właśnie fajowy - w tym sensie co piszesz.
  6. Najprędzej chyba na ebayu, szukając pod "date magnifier" albo "sapphire cyclops"
  7. Opcjonalnym rozwiązaniem jest zamówienie bez lupki i kupno/przyklejenie na własną rękę takiej, która ma lepsze powiększenie, niż stockowe Steinhartowe.
  8. Audemars Piguet Royal Oak Offshore, co prawda wersja z miodową tarczą bardziej w moim guście, ale z przyczyn oczywistych, tym pierwszym też bym nie wzgardził
  9. W to nie wątpię cny czarny rycerzu. Być może przekonamy się wkrótce. O ile zdecyduję się na zakup, postaram się porobić zdjęcia Squale i Tisella obok siebie i wypunktować ew. różnice w wykonaniu.
  10. Panowie, tymi zdjęciami 50 Atmos kusicie i to w bardzo niebezpieczny dla mnie sposób, tym bardziej, że lubię zegarki na meshu, a ten wygląda na nim całkiem korzystnie... Co do Tisella Marine Dive - przyglądam się temu zegarkowi od jakiegoś czasu i być może zdecyduję się na zakup w marcu/kwietniu (wtedy czarna wersja ma być ponownie na stanie). Jednak według mnie to zupełnie inna koperta i bransoleta niż w Squale, czy Davosie. Koperta jest inaczej wyprofilowana, zupełnie inne crown-guardy, dekiel typowo w stylu Rolexa, zapięcie również, tyle że bez glide-locka, bransoleta jest mocniej zwężana, jak w Submarinerze, kończąc na detalach wykończenia, takich jak satynowanie uszu, które przebiega wzdłuż, a nie do środka, jak w 20 Atmos, czy Ternos. Na moje jest to prędzej koperta + bransoleta zaadaptowana przez Tisella bezpośrednio od jakiejś podróbki Rolexa, a może nawet autorski projekt, tyle że w chińskim wykonaniu. Niewątpliwie czytając komentarze na WUS można dojść do wniosku, że to chyba najlepszy z dostępnych homarów Submarinera pod względem jakość/cena. Za ~800-1000zł (pytałem dwie osoby i Tisell szczęśliwie dotarł do nich bez doliczonego VATu) to aż grzech nie kupić zegarka który jest nowy ma WR 200m, szafir z antyrefleksem, wewnątrz miyotę 9015 i ceramiczny bezel, do tego opiera się na solidnej sprawdzonej konstrukcji, zapiętej na bransolecie z pełnymi ogniwami skręcanymi na śruby.
  11. Nie wytrzymałbym z takim defektem, mam chorobliwego bzika na punkcie detali i ew. niedoróbek. W starym Poljocie mam szlachetny zegarmistrzowski włos na 12tej. Wkrótce rutynowy serwis, więc nie będę sam grzebał - ale przez cały czas nie dawał mi spokoju, chociaż jest widoczny dopiero z bardzo bliska. Tekst jak z jakiegoś thrillera politycznego Z tego 20 Atmos jestem bardzo zadowolony - inaczej chwilę po zakupie wylądowałby z powrotem na bazarku. Zegarek idealnie układa się na ręce, zdecydowanie wygodniej niż Steinhart 42mm - po pierwsze bo jest mniejszy, po drugie ma inaczej wyprofilowaną kopertę i uszy. W tej cenie nie mógłbym oczekiwać lepszej jakości wykonania itd. Wszystko jest na miejscu (z paprochem włącznie), a dziury w całym nie szukam (co najwyżej ponadprogramowych dziur w zegarku ). Po prostu lubię wiedzieć, z czym obcuję na co dzień - przeważnie dowiaduję się wszystkiego, co tylko da się wyczytać o danym modelu i producencie, po czym dopytuję forumowych wyjadaczy. Co do Chińczyków i ich produktów, to podzielam opinię, że są zdolni wykonywać przedmioty doskonałej jakości - wszystko zależy od tego, kto zamawia i czy chce ciąć koszty na siłę, czy podchodzi do sprawy rzetelnie. Jeżeli ta koperta i bransa jest z Chin, to Squale podchodzi do sprawy rzetelnie.
  12. Nie ma kompletnie znaczenia od strony użytkowej, z drugiej strony ma pewne znaczenie psychologiczne. Jakby tak się mocniej zastanowić... Mamy oto zegarki Squale, marki która stara się odwoływać do swoich korzeni, historii itd., która twierdzi, że wszystko wykonuje u siebie w Szwajcarii, która ma odrobinę "niszowy charakter" ale jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że (dajmy na to) Squale w zasadzie tylko składa części, które zjeżdżają się do nich z różnych stron od podwykonawców i mało co robi u siebie na miejscu. O wiele przyjemniej byłoby mieć pewność, że najważniejsze elementy takie jak właśnie koperta, są rzeczywiście wykonywane przez Squale na miejscu, a nie tylko składane do kupy i to czasem niechlujnie. (Sam niedawno odkryłem pod szkłem mały paproch, który zaczyna mnie wkurzać i wkrótce będę starał się go pozbyć. Innym użytkownikom zdarzały się gorsze "zabrudzenia"). Co do zdjęć - coś tam wkrótce wkleję, by oficjalnie dołączyć do klubu Póki co odwołania do przeszłości: I Squale 25 Atmos z lat 60tych. - to dla tych, którzy myślą, że model 20 Atmos to jakaś nowa strategia Squale, bez poparcia w dawnych projektach.
  13. To znaczy co? Pytam ze szczerej ciekawości. Przed dłuższym lotem pełnym emocji to raczej Stoperan Ze stoperem jest ten problem, że mógłby się im przypadkiem zatrzymać, albo zresetować i cała nawigacja w... I wtedy rzeczywiście Stoperan.
  14. To chyba tylko mnie tu brakuje w tej "dyskusji". Kolego Iceberg przystopuj trochę z językiem używanym względem innych użytkowników forum - bo narobisz sobie na starcie wrogów - oraz powstrzymaj się od wygłaszania nieomylnych opinii w stylu: zegarek nie zrobi większej odchyłki niż minuta na miesiąc - bo nikt nie będzie Cię traktował na poważnie. Wspomniana odchyłka dobowa zależy od wielu czynników, nie tylko od częstotliwości noszenia zegarka, także od fabrycznego wyregulowania poszczególnego egzemplarza, temperatury, pozycji w której odkłada się zegarek "do snu" itd. Dopuszczalna odchyłka dla ETA 2824-2 mieści się w pewnych widełkach, więc zapewnianie, że od każdego Steinharta można oczekiwać mniej niż +2 sekundy na dobę jest nierealne. Dziadek z Luftwaffe lubił godzinami rozmawiać o zegarkach?
  15. Handgearbeitet to nie nazwa firmy, tylko po niemiecku - "ręcznie robiony". Zegarek oczywiście fake, na japońskim kwarcu Miyoty.
  16. Też tak myślałem, do momentu kiedy przeczytałem odpowiedź bezpośredniego przedstawiciela marki Squale która brzmiała następująco: All Squale watches have a Swiss made case and watches are produced in Switzerland with no exception , this applies for the vintage as well as the new production models. We know in our price-range this is a exception nowadays but it doesn`t apply to us. Teraz można założyć trzy wersje: 1. Squale kłamie i robi case w Chinach, u tego samego producenta co Davosa. 2. Squale mówi prawdę i robi case w Szwajcarii, u tego samego producenta co Davosa. 3. Squale mówi prawdę i samodzielnie robi case w Szwajcarii - czyli wytwarza case też dla Davosy Ternos. Wnioskując po przeszłości Squale i tym, że marka słynęła głównie z własnoręcznego wykonywania kopert (czyli posiada odpowiedni sprzęt i zna odp. techniki) naturalnym byłoby założenie, że robią koperty samodzielnie. Z kolei wnioskując po jakości wykonania koperty, bransolety i zapięcia w 20 Atmos skłaniałbym się do pkt. 2 lub 3. Tym zegarkiem, jakby się mocniej zamachnąć, to można zabić.
  17. Od pewnego czasu nurtuje mnie pewne pytanie. Squale twierdzi, że cała ich produkcja odbywa się w Szwajcarii - druga sprawa jest taka, że firma zasłynęła z wykonywania doskonałych jakościowo kopert dla diverów itd. Do sedna: Raczej nie ulega wątpliwości, że zarówno Squale 1545 20 Atmos jak i Davosa Ternos dzielą ze sobą identyczną kopertę, bransoletę i zapięcie - pytanie - Czy Squale jest tutaj podwykonawcą dla Davosy?
  18. No widzisz, kolega _Kwiatek_ się widać zna na ruskach - uderz na podforum miłośników lub na PW do któregoś z pasjonatów - pomogą Ci coś znaleźć i nie wdępnąć na minę - ja o Poljotach mam marne pojęcie
  19. Zapewne uda się kupić jakiegoś szwajcara mniej poważanej marki w tej cenie, ale z pewnością będzie w mocno dyskusyjnym stanie, przynajmniej w porównaniu to tego, co można dostać w tej cenie z rusków. Niemniej jednak czasem na forumowym bazarku zdarzają się nie takie okazje, więc warto przeglądać regularnie.
  20. W zegarkach rosyjskich/radzieckich powinieneś mieć dosyć spory wybór w tej cenie, Poljoty itd.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.