No więc właśnie nie. Mamy komputery, spektrometry, mikroskopy elektronowe i cały inny naukowy i techniczny badziew, którym naukowcy posługują się doskonale. Tylko jeśli dostają do zbadania artefakt czy wykopalisko, które fizycznie istnieje ale nie pasuje do miejsca czy epoki z której pochodzi, nie wiadomo jak zostało wykonane a jego skład chemiczny czy budowa fizyczna wykracza po za układ Mendelejewa i znaną dotychczas wiedzę to wtedy robi się ciekawie i zaczynają schody Wtedy za wszelką cenę próbuje się ośmieszyć tego, który dokonał odkrycia (owszem zdarzają się tzw. fejki jak kamienie z Ica) aby tylko uratować swój naukowy autorytet. Pada pytanie kto dokonał odkrycia i gdzie? Aaaa, to ten od teorii UFO i kosmitów? Pewnie kosmici mu to przynieśli... Hahaha haha, case solved, można wracać do kawusi i grantów rządowych oraz dobrego samopoczucia. Jak napisałem wyżej brakuje tylko chęci i odwagi. Natomiast wracając do czterech słów i dwóch znaczków nie tylko rozmawia się ale unicestwiało całe narody i ich historię z ich powodu. To jest ciekawe. To akurat już się zaczęło. W/g ostatnich badań naukowych ludzie w zastraszającym tempie zatracają umiejętność pisania odręcznego. Sam to przerabiam na swojej osobie. Dawniej, w szkole człowiek pisał odręcznie z szybkością karabinu maszynowego a dzisiaj stawiam jakieś kulfony i bazgroły, których czasem nie potrafię po jakimś czasie odczytać. Komputery Panie....