W Polsce Longines za 10 tysięcy czy nawet Certina za 5 to już luksus - jak pisał kolega powyżej, ludzie by go zjedli. I jak ja pisałem: może jeździć furą za kupę kasy, ba, mieć chałupę drogą, ale zegarek ma być tani, wręcz tandentny; a taki smartwatch pokazuje: patrzcie, nie wywyższam się, a do tego praktyczny gadżet noszę. Co z tego że ich z pensji stać: w Polsce większość ludzi mówi (a politycy im wtórują): jestem zwykłym człowiekiem i się nie wywyższam (no może oprócz super fury, ale to jakaś obsesja narodowa jest 😂). Niektórzy polscy (podkreślam - niektórzy) politycy mają garnitury, koszule czy krawaty za bardo duże pieniądze ale…. wielu ludzi tego nie zauważy.
Wy tu o Nowaku piszecie: niech sobie młodzi (bo starsi pamiętają) sprawdzą jakie zegarki nosił Kwaśniewski. Ba, raz się nawet pojawił w programie Żakowskiego i Najsztuba i rozmawiali o zegarkach. Teraz by mu prokurator siedział na karku od razu jak by się z takimi czasomierzami pokazał. Ot, to tylko Polska.