Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4030
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Ja mam np. zegarek Jacques LeMans z mechanizmem automatycznym Miyoty, który ma już 20 lat - nigdy nie był serwisowany, a chodzi całkiem dokładnie.
  2. Moja znajoma z pracy, fanka Southampton, właśnie mi rano opowiadała jak to jej klub idzie na rekord najmniejszej ilości punktów w sezonie w historii. W sumie jednak, rekord to rekord 😂.
  3. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Filip Chajzer, chyba znany, choć sam nie wiem. Czy to jest Sky-Dweller ja jego nadgarstku? Kwestia postrzegania. Kiedyś Ryszard Kalisz jeździł Jaguarem (bodajże S-type) i był uważany za bogacza, bo to przecież Jaguar (co z tego że tani model). W końcu zamienił na Audi A6, które, paradoksalnie, będąc droższym autem od Jaguara, już takich emocji nie wzbudzało.
  4. beniowski

    Co noszą znani ludzie?

    Nadmienię, że posiadacze smartwatchy, oprócz ww. przytoczonych argumentów, prawie zawsze naigrywają się z posiadaczy tradycyjnych zegarków że oni są praktyczni także pod tym względem, że nie wydają dużo na zegarki. Wtedy ich pytam, ile wydali w ostatnich kilku latach na te swoje 'ekonomiczne' cuda techniki i okazuje się że za owe 'nic' mogliby spokojnie kupić proządnego mechanika, który posłużyłby im kilkadziesiąt lat.
  5. A’propos targów branżowych. Dwa tygodnie temu byłem na targach Cosmoprof w Bolonii (chyba największe targi kosmetyczne na świecie). Nie ma tam topowych marek, są takie mniejsze. Ale ja nie o tym. Chodzi mi o to, że to bardzo branżowe targi, ale można też kupić bilet (ja akurat miałem wejściówkę jako tzw. branża po znajomości) i wejść. I spokojnie można popróbować, dostać próbki, ba masaż twarzy też zrobić, będąc zwykłym zwiedzającym. To co opisuje Paweł odnośnie podejścia Patka jest niestety słabe. Mając na uwadze przykład tego co ostatnio dzieje się z Teslą i jak szybko można utracić podziw klientów powinno dać do myślenia. I nieistotne jest to, że Patek celuje w innego (tj. zamożnego) klienta. A z tym Monako i Zeusem to dajcie proszę spokój. Często w Monako bywałem ostatnio przejazdem (znajomi lub obiad) i to co się dzieje przed kasynem to jest żenada żenady. Gapie wypatrujący super aut i super lasek z nich wysiadających i ci z tych super aut, ‘przypadkowo’ robiący wolne kółka i podjeżdżający pod kasyno lub hotel, tak aby ich podziwiano. Absolutny szczyt pozerstwa. Dla mnie system w Monako rozwalił jeden starszy pan, który po mieście poruszał się…. naszym Maluchem na monakijskich numerach. To jest dopiero sznyt i podejście do życia.
  6. CV też mi się nie podoba, choć to legenda. A co do klasyki, to kiedyś, na najelegantszej ulicy u mnie, gdzie zawsze stoją Ferrari, Lamborghini, Rollsy itp. jechał sobie starszy, dystyngowany pan w rewelacyjnie utrzymanym Citroenie DS. I cóż, zakasował wszystkich i naprawdę te nowoczesne samochody wyglądały przy tym cudzie jak ubodzy kuzyni.
  7. Ja rozumiem że mamy erę tabletów, elektroniki, paneli dotykowych itd. W porządku. Ale moje poczucie estetyki się burzy gdy widzę, w aucie za naprawdę duże pieniądze dodajmy, ktoś po prostu montuje chamsko tablet. Chyba apogeum tego jest umiejscowienie w nowej Skodzie Superb w miejscu gdzie kiedyś były wskaźniki tabletu tak koszmarnie niedopasowanego jakby ktoś go tam na chwilę wcisnął żeby zobaczyć czy coś wejdzie zanim ten właściwy przyjdzie. Jak już mają być te tablety, to niech będą ładnie wpasowane. Akurat Volvo to estetycznie robiło ostatnio w swoich modelach. Jk widać - do czasu.
  8. Jak pisze @eye_lip, na W&W warto właśnie się wybrać dla małych i mikro brandów. To duża frajda i rzadka okazja żeby sobie posiedzieć z właścicielami Czapka, Resence czy spotkać samego Kariego Voultilainena jak sobie po prostu siedzi w stoisku swojej firmy i sobie z nim porozmawiać. Roleksy, Patki czy inne top brandy to sobie w każdym salonie można poprzymierzać.
  9. Do przymierzania na spokojnie top brandów to są sklepy. Zapraszam do mnie; lub jedź do Paryża, Londynu, Nowego Jorku czy nomen omen Genewy (ale do miasta) - w promieniu 1km (lub dwóch) kwadratowgo będziesz miał wszystko i sobie pooglądasz, poprzymierzasz, a kawę, wodę czy gadżety też ci dadzą bez łaski. Ja na W&W się wybieram w przyszłym roku, ale będe polować na wejście prasowe z włoskiego GQ, bo mi kumpel obiecał. Wtedy to jest inna bajka.
  10. Dużym minusem targów takich jak W&W jest to że duże brandy wystawiają wszytko za szybą i nie można sobie dotknąć czy przymierzyć tych modeli (to już lepsze są przymiarki w sklepach). Z małymi brandami jest o wiele lepiej. A do tego często można spotkać właściciela marki i to jest fajne doświadczenie.
  11. Myślałem że ta pani tam przypadkowo swojego tableta oparła na panelu sterowania, a to okazuje się być część wyposażenia. Nie ma to jak kazać klientom płacić coraz więcej za coraz gorsze i beznadziejnie zaprojektowane rzeczy.
  12. Skoro ludzie samochody plastikową folią oklejają, to zegarki też można😂.
  13. A to prawda. Dlatego ja, gdy się wahałem pomiędzy Calatravą a ALS Saxonią, wybrałem ten drugi zegarek. W Lange najwyższa jakość jest w każdym modelu.
  14. Myślałem że się na Nautilusa zapisywałeś, a ty tu z tym cudakiem wyskakujesz😁.
  15. Zabrakło ci diamentów na indeksach godzinowych 😁.
  16. Niby to fajne, ale wolałbym chyba kupić vintage’owego Day-Date’a Oysterquartza i wydać mniej kasy.
  17. Ba, nie tylko tego nie płacą. U mnie elektryka parkujesz za darmo wszędzie i do tego nie płacisz chorej, jendorazowej opłaty za każdy wjazd do ścisłego centrum.
  18. Szkoda, myślałem że się czegoś dowiem.
  19. Poproszę o źródło informacji jak to Kriuczkow i Fried nadzorowali tajny plan wymyślony (niech zgadnę) przez tajny światowy rząd dotyczący zmiany ustrojowej w Polsce.
  20. Jak kiedyś Chronos-Art robił zegarek dla klubu to można było o taką opcję poprosić. Pamiętam dobrze, bo Paweł mi takowy grawer wykonał. Z tym że jak piszą koledzy, można to też zrobić indywidualnie, po zakupie zegarka.
  21. Czyli to samo po raz setny - faceta ktoś wk...i i będzie się mścić. W sumie w tych filmach ze Stathamem to mogliby nawet dialogi kopiować z filmu na film, bo to ta sama historia cały czas. Gdzie te czasy kiedy on grał w filmach które miały jakiś sens i były do tego zabawne (vide: Angielska Robota).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.