A’propos targów branżowych. Dwa tygodnie temu byłem na targach Cosmoprof w Bolonii (chyba największe targi kosmetyczne na świecie). Nie ma tam topowych marek, są takie mniejsze. Ale ja nie o tym. Chodzi mi o to, że to bardzo branżowe targi, ale można też kupić bilet (ja akurat miałem wejściówkę jako tzw. branża po znajomości) i wejść. I spokojnie można popróbować, dostać próbki, ba masaż twarzy też zrobić, będąc zwykłym zwiedzającym.
To co opisuje Paweł odnośnie podejścia Patka jest niestety słabe. Mając na uwadze przykład tego co ostatnio dzieje się z Teslą i jak szybko można utracić podziw klientów powinno dać do myślenia. I nieistotne jest to, że Patek celuje w innego (tj. zamożnego) klienta.
A z tym Monako i Zeusem to dajcie proszę spokój. Często w Monako bywałem ostatnio przejazdem (znajomi lub obiad) i to co się dzieje przed kasynem to jest żenada żenady. Gapie wypatrujący super aut i super lasek z nich wysiadających i ci z tych super aut, ‘przypadkowo’ robiący wolne kółka i podjeżdżający pod kasyno lub hotel, tak aby ich podziwiano. Absolutny szczyt pozerstwa. Dla mnie system w Monako rozwalił jeden starszy pan, który po mieście poruszał się…. naszym Maluchem na monakijskich numerach. To jest dopiero sznyt i podejście do życia.