Ja cię rozumiem, ale mam wrażenie że dożyliśmy takich czasów, że nikt nie powinien nic mówić i niczego nie wolno powiedzieć, bo zawsze można usłyszeć 'mnie się podoba i co mi zrobisz?'. Jesli nie można nawet konstruktuywnie rozmawiać, bo ludzie się obrażają o wszystko, to po prostu zgłupiejemy jako społeczeństwo. Więc takie zawody jak krytyk literacki czy filmowy powinny wyginąć, bo przecież każdy ma swój gust i co komu do czego? Kiedyś można było dyskutować i się różnić, obecnie ludzie przestają umieć ze sobą rozmawiać, bo czują się dotknięci tym że ktoś powie coś co ich 'obraża'.