Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4025
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Miałem w życiu chyba z 40+ zegarków, a przymierzałem setki. I nigdy żaden mi tak dobrze nie leżał na nadgarstku jak Rolex. Nawet Day-Date na pasku leżał idealnie, a mój nadgarstek jest naprawdę trudny dla zegarka do dobrego ułożenia: jest niewielki i płaski na środku, co powoduje że większość zegarków od niego odstaje i niejako wisi nad nadgarstkiem.
  2. Wciąż uważam ze prawie milion złotych za amerykański samochód (a wiadomo jaką one mają jakość wykonania), to pomimo owych 1200KM to jest gruba przesada.
  3. 250k CHF za Lucida? Ludziom naprawdę się w głowach poprzewracało.
  4. Z tym że ja kupiłbym Daytonę w białym złocie (osiągalna jeszcze dla mnie) lub platynową (raczej nieosiągalna). Choć jak sobie przypomnę jak platynowa leżała za 70k euro w Paryżu w 2017 roku i można było brać od ręki.... Zaraz bym sprzedał, kupił tę pierwszą i jeszcze coś fajnego 🤣.
  5. No proszę, człowiek na chwilę przestanie czytać forum, a tu taka dyskusja się rozwija. I jeszcze człowieka wywołają do tablicy (co prawda w kwestiach językowych, ale jednak wciąż to coś 🤣). No więc, jeśli chodzi o mnie to uważam że Daytona jest świetnym chrono. Nie twierdzę bynajmniej, że jest to jedyny i słyszny wybór, ale według mnie jest najlepszy jeli chce się wybrać coś co jest dobre oraz (stety lub niestety) rozpoznawalne i podpadające pod kategorię 'prestiż' - to to dla bardzo wielu klientów jest ważne. Na tym poziomie cenowym trudno znaleźć alternatywę. Niemniej, pisanie że Daytona jest absolutnie najlepsza to lekka przesada. A dodatkowo pisanie że jeśli ktoś Daytony nie miał to nie wie co to za cudo, jest słabe. Mierzyłem mnóstwo Zenithów i to są świetne zegarki, niemniej, gdybym miał coś kupić w tym przedziale cenowym z chrono, byłaby to Daytona.
  6. beniowski

    Brawo Iga Świątek!

    Skoro wspomniałeś Gołotę, to nie mogłem powstrzymać się przed wspomnieniem tu jak oglądałem jego walki (na żywo oczywiście, zarywając noce) i podczas bodajże tej z Bowe’m był najazd na kamery na trybuny i tam Polonia wywaliła wielki baner na którym było napisane: „Jędrek, lutuj bambusa!”. Sorry za off-topic, ale do dzisiaj mnie to bawi niezmiernie.
  7. beniowski

    Brawo Iga Świątek!

    Tego serialu akurat nie. Ale chyba wiem o czym piszesz, bo mam znajomych z Nowego Jorku uznających się za śmietankę tego miasta. I wśród nich nieposiadanie swojego psychiatry praktycznie na stałe uchodzi za coś dziwnego.
  8. beniowski

    Brawo Iga Świątek!

    Pewnie wsadzę kij w mrowisko, ale niech mi ktoś wytłumaczy po co sportowcowi permanentne usługi psychologa? Ja rozumiem konsultacje, jakieś spotkania raz na jaki czas jak nie idzie, ale mieć psychologa w teamie na codzień? To jakby prezes firmy miał u siebie psychologa w zespole, jak asystentkę czy doradcę. Co taki psycholog może za każdym razem innego powiedzieć takiej Idze niż powiedział miesiąc temu? Zwykli ludzie też korzystają z terapii i to jest bardzo pomocne, ale posiadanie psychologa jako stałego współpracownika to jakby ludzie nigdy nie wychodzili z terapii.
  9. Przepraszam, to do czego jest zatem Alfa? Trochę brzmisz jak niektórzy bywalcy działu Roleksa, co to by kupili jakiś model, trzymali w sejfie i podziwiali, a najlepiej jeszcze ofoliowali. Ja rozumiem pojeździć złomkiem gdzieś po polu w ramach zabawy off-roadowej czy coś takiego, ale jeździć tym czymś po autostradzie, w huku, smrodzie i niewygodzie to zaiste niepojęte.
  10. Jak tu już kiedyś pisałem, Ibra stał się takim klaunem, że z podziwianego gościa w Mediolanie teraz dostaje takie gwizdy jak go widać na stadionie, że aż to ciężko opisać. No ale on tego nie załapie, bo on jest tak zadufany w sobie że szkoda gadać. Pamiętam jak syn mi opowiadał jaką awanturę zrobił jak do jego szkoły nie przyjęto jego synów, bo jakichś tam warunków nie spełniali.
  11. To akurat nie powinno mieć żadnego znaczenia. Pracownik powinien wykazywać się profesjonalizmem niezależnie od tego czy sprzedaje szczotki za 10 zł czy zegarki za dziesiątki tysięcy.
  12. Żona ci kupiła czy jest to zegarek żony? Bo obecnie Polacy używają przyimka 'od' w znaczeniu 'kogoś/czyjegoś', np zegarek od Roleksa, zamiast 'zegarek firmy Roleks'.
  13. A co ci szkodzi umówiźć się na jazdę RR? Coś na tym stracisz?
  14. Panowie, wchodzić i oglądać - przecież zegarki to nasza pasja. Ja tak robię od lat. Być może wciąż w Polsce jeszcze ludzie są oceniani przez personel pod kątem tego jak wyglądają i co mają na sobie, choć na pewno dużo na lepsze się zmieniło i ja pozytywne doświadczenia w Polsce też miałem. O W. Kruku pisałem z sarkazmem dlatego, że (bodajże) w 2023 roku w grudniu wszedłem do ich do salonu na Pl. Trzech Krzyży i pan od razu mi oznajmił że zdjęć zegarkom robić nie wolno, a pani z obsługi łaskawie podeszła do mnie po może 5 minutach. A jak zauważyli że na nadgarstku miałem Day-Date'a, to zaczęli mnie inaczej traktować. Wtedy im grzecznie podziękowałem i powiedziałem że więcej tam nie zajrzę. Za to np. u mnie ostatnio na Malpensie, lecąc na urkowanie i będąc ubranym bardzo luźno, pani w sklepie Bulgari zaproponowała szampana i czekoladki, mimo że tylko oglądałem zegarki. Już nie mówię o tym że wchodzę do dużego dilera u mnie w mieście i proszę np. o wyłożenie zegarków po 200 tysięcy euro bo mam ochotę pooglądać - wyjmują i gadamy długo.
  15. Jest 2025 rok - co niektórzy z was tu mają odnośnie obaw o wchodzenie do salonów z zegarkami? To jakieś świątynie są, gdzie trzeba jakiś trybut płacić żeby wejść? To zwykły sklep z produktami które się przymierza, ogląda, robi im zdjęcia i niekoniecznie trzeba je kupić. A na pewno nie trzeba podjechać pod salon super furą i mieć na ręku jakiś drogi zegarek. Uwaga: powyższe nie dotyczy niektórych salonów W. Kruk w Polsce 😆.
  16. Piękny. Ale jakiś taki za gruby mi się wydaje. I, moim zdaniem, do Spring Drive "Hana-ikada" SBGY026 nie ma nawet startu. Do tego ta cena.
  17. Słuchaj, to może..... trzeciego kup? Albo i czwartego - będziesz miał Uaza na każdy sezon 🤣. Ja myślałem, że się chcesz złomka pozbywać, a masz już dwa - czyli choroba postępuje.
  18. Babygirl - pomysł ciekawy, wykonanie słabe. Ja nie czułem żadnego napięcia w tym filmie. Zmarnowany potencjał. Chyba dobrą ilustracją tego jak w filmie nie ma napięcia były reakcje niektórych widzów którzy, w momentach które powinny być pełne erotycznego napięcia, wybuchali śmiechem. Dodatkwo, ja się często czepiam szczegółów w filmach i szleg mnie trafiał jak stażysta lub pracownica niskiego szczebla zwracali się do prezes firmy, mówic jej co ma robić i że może czuć się bezpieczna na swoim stanowisku, bo oni nie spowodują jej zwolnienia. Na plus są ubrania w jakich pojawia się Nicole Kidman, choć ona sama, tj. jej twarz nieodmiennie od lat kojarzy mi się z Jokerem.
  19. Ja ostatnio u mnie pomagałem koledze z forum zamówić DJa bikolor 41 mm. Dostał w niecałe dwa miesiące.
  20. Widzę że Ferrari odnośnie nazw znowu leniuchuje. Nazwać auto 'Ferrari 12 cylindrów' - coż za elokwencja i fantazja. No ale jeśli potrafili nazwać kiedyś jeden model Ferrari Ferrari (bo 'la' to jedynie przedimek określony) to czego się spodziewać?
  21. Chyba naprawdę muszę ci podrzucić książki i francuskiej lub brytyjskiej arystokracji w XVII wieku i owych silnych mężczyznach w perukach, upudrowanych, wyfiokowanych i zniewiściałych tak bardzo, że współcześni faceci przy nich to jacyś neandertalczycy.
  22. Tak ma. Ale na tym zdjęciu jest Jasmine Paolini, włoska tenisistka.
  23. beniowski

    Hi-Fi stereo

    Panowie, szukam dla znajomej porządnego głośnika w umiarkownej cenie. Słucha muzyki ze Spotify przez Bluetooth z telefonu, ale ostatnio, jak u iej byłem i cały czas pikały alerty, to można było cholery dostać. Więc chodzi o to, aby taki głośnik dobrze grał przez Airplay (słucha z iPhone'a) czy jakiś jego odpowiednik i żeby alerty czy przegldanie Instagrama nie były słyszane podczas odtwarzania muzyki.
  24. Niech oni w końcu zaczną wygrywać, bo już cholery można dostać jak się ich ogląda. Ale jak ma być dobrze, jak wg ludzi z AC Milan z którymi pracuję, za Berlusconiego, pomijając już większe inwestycje w klub, w sekcji sportowej pracowało ponad sto osób, a w marketingu tuzin? Teraz proporcje są odwrotne. Obecny właściciel najbardziej interesuje się sprzedawaniem gadżetów, otwieraniem nowych sklepów i jedzie na historii ile się da. Ale pojawiają się plotki, że wróci Maldini z kasą od Saudów. Pożyjemy, zobaczymy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.