Wpadła jakiś czas temu taka hermetyczna: Przy nakręcaniu sekundowa wchodziła w nadświetlną, doszedłem więc do wniosku, że coś nie tak z wychwytem. Po otwarciu okazało się, że jedna z palet ma objawy tak zwanego "morning wood", utworzyła z płaszczyzną kotwicy kąt 90 stopni. Ponieważ nie chciałem tego ruszać (brak doświadczenia, kleju...) przeszczepiłem inną kotwicę, którą miałem w pudełku. Pobiedka ruszyła! Amplituda balansu wydaje się niewielka, więc pewnie czyszczenie i oliwienie trzeba zrobić. I szkło niestety do wymiany, ma spore pęknięcie. A teraz pytania: Czy to oryginalne zestawienie? Czy tę tarczę mogę ruszyć? Na obwodzie, szczególnie na 2-3 jest sporo brudu. Czyścić, czy drukowane czarne indeksy zejdą razem z brudem? Jaka jest historia hermetycznych? Przypominają trochę Sportivne w konstrukcji, hermetyczne to protoplaści? Moja nie ma oringu pod deklem, powinna mieć?