Podstawa jazdy autostradowej to sprawny samochód - hamulce, opony, zawieszenie, zbieżność - do tego koncentracja i oczy dookoła głowy - ja odruchowo spoglądam w tylne lusterko co jakieś 10-15 sekund już tego nie kontroluję nawet Płynna jazda bez nerwowych wyprzedzań, hamowań, wyprzedzanie w sposób płynny itd... jest bezpieczne nawet przy wyższych prędkościach niż nasze dozwolone 140 - mówię o Niemcach oczywiście, tam więcej wypadków nie ma nawet mniej niż u nas. Problemem są niesprawne samochody jadące na granicy swoich możliwości czyli 120 ze spalonymi klockami i krzywymi tarczami nieraz widziałem jak taki hamował i nosiło go z lewa na prawo. Mnie dobija jak taki pacan jedzie za ciężarówką 5km (85 na godzinę) i nagle wyjeżdża ci w trakcie wyprzedzania i hamuje cie ze 140 do 80ciu - potem wyprzedza 6 ciężarówek 110 km/h i potem włącza kierunkowskaz i tak jeszcze dla pewności jedzie pół kilometra powoli zjeżdżając na prawy - k......... wylewu wtedy dostaję To nie Janusze stwarzają niebezpieczne sytuacje a właśnie tacy jadący "ostrożnie" bo wychodzą z założenia że im wolniej tym lepiej - to tak nie działa Jak w kawale: Synek pilot idzie do pracy a mamusia mówi Synku leć bezpiecznie - nisko i powoli A mnie nawigacja wpakowała w obrzeża ale w sumie chyba jakimś centrum jechałem nawet nie wiem - porażka !!