Zaraz nas pogonią
Nie wygląda źle - wszystko co schodzi trzeba usunąć najlepiej brzęczkiem (żelazkiem) taka szlifierka oscylacyjna - czasem to co wygląda dobrze pod szlifierką niestety się zsypie i wtedy pojawiają się takie plamy gdzie część lakierobejcy się trzyma i miejsca gdzie zeszła do gołego drewna ale to drewno nie jest już białe tylko wszystkie odcienie brudnej tektury i lakierobejca tego nie pokryje.
Lakierobejca jest dobra do malowania świeżego drewna gdy równo pije i równo się wybarwia, ponowne malowanie nie daje dobrego efektu szczególnie w miejscach nasłonecznionych.Drugie malowanie nie trzyma się już tak jak to pierwsze , szybko płowieje , łuszczy itp...
Ja zawodowo można powiedzieć odnawiam elewacje drewniane, mam dwa osiedla które serwisuję a domy są w połowie drewniane
Fajnym preparatem jest Tikkurila valtti opaque tylko droga bo 9litów wiaderko kosztuje między 600 a 1100zł zależy od koloru - kupujesz bazę i potem komputer miesza ci wybrany kolor z setek dostępnych. Ten preparat pokrywa ci cały syf , nie ma plam, wszystko jest idealnie równomierne a elewacja wygląda jak nowa, co więcej na nasłonecznionych ścianach preparat pracuje razem z deską i nie łuszczy się działa jak folia - nieumyte wiadro na drugi dzień wyciągasz z niego dosłownie gumowy worek w kształcie wiadra który można rozciągać.
Co więcej preparat przypomina krem Niwea nie kapie z pędzla i nie śmierdzi bo jest wodny ale jak zaschnie to koniec
A się rozpisałem
Co by w temacie było
Na dziś wieczór szklaneczka będzie