Pasjonaci już wiedzą. Ale tacy nowicjusze jak ja, mogą wbić sobie do głowy kilka argumentów: https://horahalus.com/2016/05/31/grand-seiko-the-pinnacle-of-mechanical-watchmaking-surpassing-even-the-swiss/amp/. Ja sobie wbiłem. Niestety
I jak tu ich nie lubić? Kolejny model, który przeoczyłem, a teraz absolutnie mnie przyciąga: http://www.ablogtowatch.com/longines-avigation-bigeye-watch/
Całkiem z innej beczki, ale mnie to zaciekawiło: https://www.hodinkee.com/articles/swiss-counterfeits-of-high-grade-english-watches-in-the-18th-century
No gdzie tam. Wasyl już na spotkaniu pokazał, że jest pasjonatem z krwi i kości. A nasze (mówiąc o męskiej części kolekcjonerów... w większości) żony mają tylko dwie opcje... śmiać się lub płakać. Więc lepiej chyba tą pierwszą
Koledzy, gdyby ktoś chciał, dostałem od kolegi pdf książki "A journey in time. The remerkable story of Seiko", wydanej przez Seiko w 2003 roku. W razie czego, piszcie na mail [email protected].
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.