Zaskoczyłeś mnie tym. Tylko chyba nie zmieni to faktu, że wartość kolekcjonerska na tym traci. Jeśli się mylę, wyprowadźcie mnie z błędu. Odczytuję to jednak jak np. podmianę tarczy po serwisie w moim ukochanym Speedmasterze. Zegarek od razu traci 50% na wartości. Tu dostajemy praktycznie nowy zegarek, ale niekoniecznie taki jak był pierwotnie. Wiem, że gdyby w Porsche 911 997 przy okazji serwisu zrobili z niego nowe auto w starej karoserii, cieszyłbym się. Ale gdyby 911 pierwszej generacji ktoś wypełnił nowymi elementami... No cóż. No i może ten 15400 też kiedyś ma szansę być taką 911. A co z tym co w środku?