Pewnie na całym. Ale nie ma co na nich wieszać psów, tylko zastanowić się jak to jest z ich perspektywy. Analizują (czasem błędnie) na kogo poświęcić czas i na kim mogą zarobić. Dobrze by było, aby sił mieli dla każdego. Ale widać zostali sprzedawcami nie z zamiłowania A idealnie jest gdy na przeciwko Ciebie stoi pasjonat. Wtedy nawet jak mu powiesz, że nic nie kupisz, to i tak poświęci Ci czas, żeby choć zaszczepiś trochę fascynacji. W końcu może za jakiś czas wróci. Ale do tego musi się komuś chcieć i musi temat kochać. Tacy też są. I na całym świecie, i w Polsce