Mocno się zawiodłem na intelekcie kilku moich (niemal) idoli z lat młodzieńczych, takich, jak Thurston Moore, czy Henry Rollins - ale, na szczęście, nie wszystkim CNN wyprało mózgi i to jest ok.
Tak, tym kawałkiem (opartym na motywie ze starego przeboju Steve'a Winwooda pt. "Valerie", by the way) Prydz zapewnił sobie całkowitą niezależność finansową na wiele dłuuuugich lat. Dzięki niej, może wydawać bez wielkiego ryzyka rzeczy niekiedy bardzo mocno odbiegające od tego hiciorka stylistycznie (pod różnymi pseudonimami nagrywa house, trance, techno).
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.