Nie wiem, czy to aż tak bardzo kwestia "innego zdania". Raczej obaj uważamy, że w lidze jest padaka. Padaką też zakończył się udział z Lidze Mistrzów, z wyeliminowaniem ACM przez nie aż tak potężny Feyenoord. Po prostu inaczej chyba rozkładamy akcenty. Ja - jak już kilka razy wspomniałem - staram się jednak widzieć chociaż cień światełka w tym ciemnym tunelu . A minusy, etc. także widzę - musiałbyś, Wysoki Sądzie , powołać na świadka moją nastoletnią córkę. Od niej usłyszałbyś, czy w tym roku tata oglądający mecze ACM był przeważnie w świetnym nastroju i krzyczał: "Pięknie, panowie, oby tak dalej", czy może raczej coś nieco innego.
Z drugiej strony, jak sobie przypomnę na przykład sezon 2014-2015, z dziesiątym miejscem w lidze i "tuzami" w rodzaju Hondy, Muntariego, Suso, czy Essiena w składzie, to wiem, że... zawsze może być gorzej.
Tymczasem cieszmy się chwilą, bo z tą Bologną w finale różnie może, niestety, być...
Tijani.mp4
CS1.mp4
CurvaSud.mp4
Ale tu chyba nikt nie ma lekceważącego stosunku do Ipswich, Southampton, czy Udinese (które wymieniłeś). Ja np. z ciekawością obserwuję poczynania byłego trenera Legii w Udine - a klub w ogóle, bo pamiętam go jeszcze jako "polski" (Czachowski, Adamczuk, Pawłowski, Koźmiński, czy nawet Piotr Zieliński przecież). Do Ipswich mam taki "skrzywiony sentyment" jako dawny sympatyk Widzewa z czasów... no właśnie - łomotu od Ipswich, między innymi.