Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

papax

Użytkownik
  • Content Count

    797
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

papax last won the day on January 28 2020

papax had the most liked content!

Community Reputation

87 Bywa pomocny

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

402 profile views
  1. Przecież to wychwyt szwajcarski. Koło wychwytowe wygląda inaczej w wychwycie angielskim, posiada "proste" zęby.
  2. Niestety zegarek nie jest wyprodukowany przez słynnego amerykańskiego Balla. To zwykły "swiss fake" z udawanymi kamieniami nakrywkowymi. Oczywiście z koleją nie ma nic wspólnego poza rysunkiem lokomotywy. Odnosząc się do zegarków wyżej, Waltham model 1883 oraz Hampden Railway w podanych wersjach nigdy nie były zegarkami kolejowymi. Z prostego powodu, sawonetek nie używano w kolejnictwie (chyba że ktoś posiada dane o użyciu ich w jakimś kraju europejskim, na pewno nie były używane w Kanadzie ani USA).
  3. 1) Złota Cyma-Tavannes, lata 20 lub 30, werk Cyma 776. 2) Jakiś w miarę współczesny wyrób, werk prawdopodobnie fhf, ale niestety nie mam pewności 3) Srebrny zegarek produkcji szwajcarskiej "imitujący" produkcję niemiecką (Systeme Glashutte). Producent raczej nie do ustalenia. 4) Najprawdopodobniej złoty zegarek szwajcarski, pochodzący z przełomu wieku XIX i XX. Kamień nakrywkowy na kole wychwytowym, niestety nie znam producenta. 5) Złoty tak zwany polonik, zegarek wyprodukowany przez Cymę-Tavannesa i sygnowany na tarczy nazwiskiem polskiego zegarmistrza. Werk Cyma 700.
  4. A to nie jest przypadkiem mechanizm produkcji angielskiej opisany w Ameryce? Często producenci mechanizmów zapisywali swoje inicjały pod tarczą, ale to już wymaga ściągnięcia jej i pobawienia się w detektywa. Koperta mogła zostać wyprodukowana już w USA pod ten konkretny mechanizm.
  5. O ile dobrze pamiętam ST25 i pochodne mają naciąg jednokierunkowy, więc wszystko jest w porządku.
  6. Otóż nie zawsze. Oglądałem kiedyś krótkie filmy z testów nurków w komorze ciśnieniowej (na popularnym portalu z filmami) i niektóre zegarki nurkowe przestawały chodzić z powodu wygięcia się dekielka do wewnątrz. W przypadku np Amfibii problemem rzeczywiście było szkło, ale na głębokości teoretycznie 3x większej niż deklarowana przez producenta.
  7. Brak ramki ze szkłem i dekielka, w przypadku kopert szwedzkich jest to praktycznie nie do dostania. Tarcza zniszczona. Brak wskazówek. Mechanizm najprawdopodobniej niesprawny. Ogólnie więcej zabawy niż to warte. Zegarek najlepiej pozostawić w takim stanie jakim jest i potraktować po prostu jako pamiątkę, a nie czasomierz.
  8. Zegarek produkcji szwedzkiej z roku +/- 1900. Porządny zegarek, ale w tym stanie już raczej nie jest warty renowacji.
  9. Konstrukcja wodoszczelności w Amfibii jest bardzo prosta i szanse na wyciek przez dekiel są niemalże zerowe. Większe ryzyko obejmuje koronkę i szkło. W przypadku nowego egzemplarza nie ma problemu, szkło jest w dobrej kondycji i wytrzyma dużo, jeszcze się "uszczelniając" podczas nurkowania. Gwint koronki wypada skontrolować, zarówno w nowym i w starym egzemplarzu, bo może być to potencjalne źródło nieszczelności.
  10. Używany arbuz za taką kwotę. Ciekawie się dzieje na rynku. Może trzeba będzie niedługo sprzedać jednego z dwóch swoich ;).
  11. Zastosowałem skrót myślowy, wczesny to znaczy że zastosowany stosunkowo dawno, jeszcze przed rozpowszechnieniem się wychwytu cylindrowego w zegarkach kieszonkowych. Płyta rzeczywiście nosi ślady pozostałości szpindlaka, i widać na niej ślad regulatora Tompiona. Ktoś kiedyś przerobił go całkiem fachowo na cylinderka.
  12. Jakiś wczesny wychwyt cylindrowy opierający się na budowie szpindlaka. W sumie bez zdjęć z boku ciężko ocenić co tam zaszło w środku. Skoro szpindlaki przerabiano na brytyjskie wychwyty kotwicowe to może i bywały przeróbki na cylindry? Będzie drogi ;).
  13. Podobny egzemplarz, tylko o odrobinę wyższym numerze, tj. 98759, idzie obecnie na zachodniej platformie aukcyjnej z dokumentami. Wynika z nich, że werk to Kal. 41, a zegarek został sprzedany w 1929 roku. Możemy więc przyjąć że przedmiotowy egzemplarz jest z lat 1925-1928.
  14. Już od pewnego czasu ceny wyższej półki "swiss made" to zwykła spekulacja, ewentualnie chęć imponowania przez nabywcę. Ja osobiście niestety nie kupuję gadki o "niedoścignionej jakości" Rolexa. Odrobinę lepsze wykonanie od Chińczyków za kwotę poniżej 1k nie uzasadnia zapłaty takiej ceny. No ale cóż, mamy wolny rynek, nikt nikogo nie zmusza do wydawania takich pieniędzy.
  15. Ot czary, według dekielka powinien znajdować się werk Seiko 6309 w środku, a znajduje się Poljot 2627H.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.