Kurier przez szpaler tancerek hula wkroczy na czerwony dywan prowadzący do domostwa, gdzie przez wielki hall z kolumnadą i rzeźbami półnagich kobiet wkroczy w półmroku do wielkiej sali, w której po środku przed wielkim suto zastawianym stołem, odziany w szkarłat, triumfalnie będzie oczekiwał imć ziko739. Po oddaniu pokłonu i przesyłki, kurier pokornie wycofa się ku drzwiom... po czym ziko739 przy wtórze chóru (i tancerek hula z przed wejścia) jednym szybkim ruchem rozerwie opakowanie i powolutku z namaszczeniem zdejmie GWG-1000 z poduszeczki, i pokazując go na jednej ręce wszystkim zebranym ceremonialnie włoży na swój przegub. Ale ja mam już zrytą banię.