.....tak się skończyła wczorajsza wycieczka rowerowa. Przytargaliśmy ze sobą dwie 6-o tygodnie kotki, porzucone w lesie przez jakiegoś człowieka dobrej woli. Okazało się, że dziewuchy maja zapalenie oczu, bakteryjne i oskrzeli. Dostały antybiotyk, krople, zostały odrobaczone i zapipetowane. Teraz szukają docelowego domu. Oczywiście zostaną u nas przez okres leczenia i do domu pójdą 100% zdrowe. Tymczasem zamieszkały w drewniaku syna. Mają lepiej niż w lesie, a my mamy dodatkowe zajęcie-kocie spacery, zakraplane oczu, podawanie antybiotyku, karmienie, choć same ładnie jedzą, no i zabawy Zuzia i Krycha