A ja wcale taki przekonany nie jestem . Obecnie ciągle czekam na coś, co zdetronizuje 300m w mojej kolekcji (jeśli cokolwiek bym kupił, musiałbym prawdopodobnie jednocześnie sprzedać 300m) i nie jest wcale łatwo . Jest kilka propozycji, ale żadna nie krzyczy do mnie "bierz mnie". Jakoś od roku wcale nie przeszedł mi jeszcze wow-factor związany z użytkowaniem 300m... O dziwo jednak, nowa trzysetka bardzo, ale to bardzo się podoba . Szczególnie czarna, w stali. Uniwersalna na pasek i nato, przyjemne pseudokanapkowe indeksy. Szkoda, że nie ma zewnętrznego AR, ale znowu - brak AR oznacza dla mnie tylko tyle, że jest szafir, a to jest plusem . Kilkukrotnie przymierzałem ją w salonie... i chyba nie jest źle - na niektórych nadgarstkach te uszy będą odstawać i zegarek będzie wyglądać dziadowsko i nie da się z tym nic zrobić. Bransoleta na plus, odkryty mechanizm na plus, odporność na magnetyzm, in-house, spora rezerwa chodu, piaskowana ceramiczna tarcza, piękny design wskazówek, a data i tak nie byłaby mi potrzebna. Piękny stosunek jakości do ceny... naprawdę, jest nad czym westchnąć. Mnie podoba się głównie czarna, w stali. Jak zwykle jednak, dobrze byłoby ją zobaczyć na żywo, poza sklepem.