Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

adventure

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    274
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez adventure

  1. adventure

    Klub użytkowników GARMIN

    Niepoprawnie to znaczy zlewał zupełnie synchronizację przez BT. Można było klikać "odśwież" w Connect po kilkadziesiąt razy i nic. Jak spoźniał się 10 skund, tak się spóźniał nadal. Natomiast opcja synchronizacji przez GPS działa, i to niezależnie od tego czy ustawiony w zegarku jest czas "auto", czy "manualny". Updejtując to co napisałem wcześniej - ta poprawna synchronizacja była jednorazowa. Nadal się nie synchronizuje czas co do sekundy przez BT. Ale na przykład zachód słońca się aktualizuje gdy pojadę do innego miasta. Może trzeba zmienić coś żeby zaczęło się aktualizować poprawnie, a ja nie wiem co?
  2. adventure

    Klub użytkowników GARMIN

    Fajny jest. Bardziej przejrzysty. I w końcu zegarek mi zaczął synchronizować czas poprawnie przez telefon - po czterech latach... Chociaż to może był błąd w software zegarka, a nie Connecta. Chociaż nigdy nic nie wiadomo.
  3. adventure

    Klub użytkowników GARMIN

    Nie jesteśmy z żoną sportowcami, a raczej bardziej jeżeli już to "chodziarzami" i "zwiedzaczami", ale kupiłem jej ostatnio na urodziny Garmin Venu SQ2 i się przyjął. Nosiła wcześniej damskiego Citka Eco-Drive'a, więc przeskok spory. Ale mówi, że nie przeszkadza na ręce, a i w pracy nie razi. Może dlatego że do iWatcha podobny nieco Za to długością działania na baterii zjada go bez popitki. Wykonanie dobre. Chociaż jak dla mnie pasek nieco toporny. U mnie w Instinct-cie cieńszy i wygodniejszy. No ale to można zmienić na jaki się chce. Inne propozycje od Garmina jej się nie podobały.
  4. adventure

    Klub użytkowników GARMIN

    Słyszał/widział ktoś może jakieś newsy odnośnie daty wypustu Instincta w wersji 3? Jakby dostał latarkę w normalnej wielkości - tak jak mają wszystkie Fenixy 7 Pro - szarpałbym jak Reksio szynkę... To byłby pierwszy poważny powód pozbycia się Tacticala Pierwszego
  5. Eee tam, przydatność to mi lata. Po prostu nie mogłem odkręcić i zastanawiałem się, czy to nie jest przypadkiem automatyczny w tej wersji, bo ten grzybek nieco inaczej wygląda niż w poprzednich i bałem się ukręcić. Ale przyłożyłem odpowiednią siłę i poszło Ciekawe, że naszło mnie na takie dywagacje po trzech latach normalnego używania Dziękuję wszystkim za pomoc.
  6. Jeszcze raz zapytam: czy na pewno w tej wersji kręciłeś tym zaworem?
  7. No właśnie w tym problem, że nie można kręcić A powinno być można w tej wersji? Czy nie?
  8. Wiecie może jak działa zawór helowy w tej wersji? Kręci się nim, czy nie kręci i ma być tak jak jest? Nie chciałbym urwać. W instrukcji niewiele jest o tym wspomniane. A w zasadzie nic.
  9. adventure

    Citizen

    Z żadnym paskiem mu nie jest źle. Aczkolwiek najlepiej chyba z oryginalną gumą
  10. Jak dla mnie to za dużej różnicy pomiędzy 7S a 6R to nie ma. No oczywiście są profity: stop sekunda, dokręcanie, dłuższa rezerwa, ładniejszy wahnik, jakieś szlify... Ale tak generalnie to... Jeden pies KS-y to inna historia.
  11. Mam wrażenie, że Seiko (nawet te z 7S26) są najdokładniejsze jak mają sprężynę naciągniętą na ful. Moje 6R15 jak jest naciągnięte, to chodzi co do sekundy właściwie. A z biegiem tygodnia biurkowego - coraz mniej dokładnie. Jak dokręcę solidnie koronką - wraca do dokładności. SKX z 7s26 chodzi bardzo dokładnie (czytaj powtarzalnie), jak go noszę codziennie, nawet bez większych spacerów. Ale tam jest "tylko" 40 godzin rezerwy. Łatwiej ją zregenerować niż 50 w 6R15 i 70 w 6R35. Generalnie z moich obserwacji wynika, że Seiko nakręca się słabiej niż Orient i Miyota (mimo jednostronnego nakręcania w tej ostatniej). Mam kilka zegarków na 46943 i po kilku minutach spaceru wytrzymuje spokojnie dobę na półce. Moje Seiko tak nie mają. Ale... na przykład mój NY0040 na Miyocie 8204 ma w nosie poziom naciągu. Chodzi tak samo, czy go noszę, czy leżakuje po 30 godzin. Lubię go za to, mimo odgłosów rodem z kołującego wahadłowca
  12. adventure

    Oceanusy łączcie się

    Giez Gs-1200 w przebraniu Oceanusa
  13. Poszukuję Oceanusa T200 w kolorze jak na zdjęciu:
  14. adventure

    Citizen

    Powiem, że osobiście założyłbym bezel od ny-0040 - bardziej „toolowo” wygląda z większymi liczbami. Chyba że nie pasuje…
  15. adventure

    Policzmy Sarb'y

    Oooo, tu mnie jeszcze nie było;)
  16. Temat pamiętam, ale to chyba trzeba w ramach jakiegoś żartu rozpatrywać W zwykłym DW-5600 zmieniałem baterię (samodzielnie) jakieś pięć razy. Uszczelki nie wymieniałem. Do tej pory nie zaparował ani razu, mimo że lekko nie ma u mnie. Pływa, grzeje się, tapla w śniegu, błocie, w lodowatej wodzie - daje radę. Jak na mój gust powyższy przypadek to jakiś błąd konstrukcyjny. Może jakaś nierówność w kopercie, albo co...
  17. adventure

    Klub użytkowników GARMIN

    Dzięki Metodą prób i błędów. I aktywnego używania funkcji: - GPS - w zasadzie tylko do zapisania pozycji i ewentualnego skierowania w dobrym kierunku, - czujnik tętna - wtedy kiedy potrzebuję. Gdy nie potrzebuję - wyłączam. W Tacticalu robi to szybko "Night Mode". Przy okazji ta funkcja mocno oszczędza oświetlenie. - połaczenie ze smartfonem - również, wtedy kiedy potrzebuję. Jak idę na spacer z psem i telefon mam schowany pod kurtką bo piz... znaczy zimno jest okrutnie, tudzież jak mam obie ręce zajęte przy grzebaniu w garażu na przykład - używam. Jak nie potrzebuję - wtedy "Stealth mode" on. - im więcej zmieniających się informacji na tarczy - tym większe zużycie baterii. Stąd moja minimlistyczna z "komplikacją daty i fazy księżyca" - oświetlenie tylko na żądanie. No i to w zasadzie tyle
  18. adventure

    Klub użytkowników GARMIN

    Takie moje przemyślenia odnośnie Instincta, po paru latach użytkowania: Kupiłem wersję "tactical" zaraz jak wyszedł, czyli w 2020 roku i od tej pory G-Shocki poszły w kąt. Co tu dużo mówić - funkcjonalnie zjada je na śniadanie od pierwszej wersji poczynając. Dlaczego "tactical"? Bo kolor mi się podobał Bateria Nie mam wersji słonecznej, bo wtedy jeszcze nie było. Przy różnych zabawach z GPS bateria schodzi dość szybko, ale przy dobrej konfiguracji dobija do miesiąca spokojnie, i to z włączonym czujnikiem tętna. Z doświadczenia wychodzi, że największymi zabijaczami baterii są GPS, podświetlenie i... sekundnik Ustawienie tarczy na "wskazówkową bez sekundnika" jest chyba najbardziej energooszczędne. Jeżeli chodzi o podświetlenie - jedna z ostatnich aktualizacji oprogramowania pozwala na wyłączenie podświetlenia (automatycznego, podczas klikania i powiadomień) pomiędzy wschodem i zachodem słońca - super sprawa. Oczywiście, zawsze można podświetlić tarczę lewym górnym przyciskiem na żądanie). Oczywiście warto wspomnieć o takich funkcjach w "tacticalu" jak "stealth mode" i "night mode" - umiejętne używanie tych funkcji podczas długich wypraw pozwala zaoszczędzić mnóstwo energii. Podsumowując "sprawy bateryjne" - mój rekord na jednym ładowaniu to 45 dni. Wytrzymałość Uwielbiam zegarki mechaniczne, ale... Są tak mało praktyczne... Poza wyjściami oficjalnymi (w biurze bywam raz na tydzień średnio), a do kościoła chodzę w niedzielę i święta - Instinct jest pierwszym wyborem. Po trzech latach (i pół w zasadzie) nie widzę śladów zużycia na kopercie ani szkle. I tu uwaga - szkło w wersjach bezsolarowych jest chyba inne - bo to w solarach rysuje się od samego patrzenia jak widzę w zegarkach kolegów. GPS Wystarczający. używam do zapisywania pozycji wyjściowej, śledzenia tras rowerowych, rzadko pieszych, pływania w otwartych akwenach. Dokładność do dziesięciu metrów. Jak zapiszesz gdzie znalazłeś w lesie "czerwonego" i nie opiszesz dokładnie miejsca - w życiu nie trafisz w to samo miejsce Do znalezienia pozostawionego środka transportu - w zupełności wystarczy. Jako licznik rowerowy też się sprawdza. Wygodny, bo cały czas na ręce i nie trzeba dodatkowego sprzętu montować. Funkcje Mierzenie tętna... No cóż. W zasadzie znam swój organizm na tyle, że wiem jakie mam tętno spoczynkowe i jakie progi wysiłkowe. Starzeję się już trochę (niedługo skończę 50 lat), ale póki co detoriacji żadnej nie widzę (odpukać w niemalowane). Przydaje się do mierzenia temperatury ciała w pozycji spoczynkowej, a na wyprawy w teren raczej termometru się nie zabiera. Tętno o dziesięć wyższe, to stopień więcej. Jak masz w spoczynku na leżąco tętno około 90, to 39 stopni murowane i trzeba szukać pomocy. Krokomierz - wiadomo. Przydaje się chociażby do mierzenia dystansu. I wymusza aktywność. Fazy księżyca, wschody i zachody słońca - używam. Kompas - poza GPS to najbardziej przydatna w terenie funkcja. Działa super moim zdaniem. Barometr - również przydatny. Ale jak siedzisz na tyłku w jednym miejscu. Wtedy można prognozować pogodę. Do wspinaczki mam GPS - nie bawię się w jakieś zmiany ciśnienia na wysokościach. Termometr - tak, jak zegarek leży obok, albo jest przypięty do plecaka. Funkcje sportowe - jedyna jakiej używam w zasadzie to liczenie długości na basenie zakrytym. Bo jak liczę sam, to się gubię koło trzydziestej długości Do zalet można jeszcze zaliczyc wagę, rozmiar (w przypadku standardowej wersji), widoczność tarczy, wibracje, pokazywanie aktualnego czasu podczas działania timerów czy stoperów, łatwo konfigurowalne i głośne budziki i bardzo wygodny pasek. Jeżeli chodzi o wady, to w zasadzie wszystko się opiera o oprogramowanie. Do niedawna nie trzymał czasu, gdy nie zsynchronizował się z GPS-em. Podczas łączenia z telefonem zdarzało mu się nie synchronizować zegara, a w moim egzemplarzu moduł kwarcowy jest słabo wyregulowany i bez połączenia spóźnia się około 10 sekund na tydzień. Czy to dużo? Dla osób noszących zegarki mechaniczne to różnica niezauważalna. Ale jak się nosi "kwarca" - trochę to irytuje. Ostatnio któraś aktualizacjia "naprawiła" mi sychronizację czasu przez telefon, więc nie jest to takie upierdliwe. Brakuje mi latarki, którą włożyli do 2X. No ale 2X ma jedną potężną wadę - jest za duży. Zewnętrzny osprzęt Na początku chciałem zakupić jakieś zewnętrzne ochrony, zatyczki do gniazda ładowania, folie na szkło... Wszystko to niewarte pieniędzy jest. Zegarek jest tak skonstruowany, że działa dobrze taki jaki jest. Przejściówka na USB również moim zdaniem nie ma sensu. Tak czy inaczej trzeba ją nosić. Wolę nosić kabel, który z jednej strony nie jest taki wielki, żeby zawadzał w plecaku czy w nerce, a z drugiej strony nie jest tak mały jak przejściówka i trudniej go zgubić. Czy zamieniłbym na wersję solarną? Dopóki ten działa, to nie ma sensu - przy moim profilu użytkownika. Będę myślał jak ten się zepsuje. Chyba że zrobią wersję z latarką w standardowym rozmiarze Edit: literówki
  19. adventure

    Nie tylko G...

    Nie taki twardy. Szkło u mnie jest spoko, ale dostał po uszach. Znaczy wykruszyły się. Przewierciłem resztę co zostało na zewnątrz i jakoś działa. Ale już mu nie wierzę. No i te dwie baterie... Szalone rozwiązanie, bo nigdy nie kończą się razem.
  20. adventure

    Orienty forumowiczów

    Takie tam przy niedzieli
  21. Dawno nic nie wrzucałem 😉
  22. adventure

    Policzmy MM200 i 62MAS'y...

    Naprawdę te mechanizmy teraz chodzą tak jak ruskie z odpustu? Mam SKX-a na 7s26, ojciec ma jakieś Seiko "5" na 7s26 i chodzą dokładnie dzień w dzień. SKX-a jak zostawię na miesiąc w pudełku i założę - nie widzę zbytniej różnicy. Ale... Mam też ośmioletniego SARB-a na 6R15 (c) i chodzi jak w pysk uderzył - odchyłki naprawdę sporadyczne raz kiedyś i to na kilka sekund. I też jak leży, to leży. jak założę na rękę, to jest dokładny od strzała. Co można było spierniczyć w tak dokładnym werku, że teraz działa inaczej?
  23. adventure

    Klub użytkowników GARMIN

    Czarny samolocik, to wyłączony stealth.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.