Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

loituma

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4900
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez loituma

  1. Albo jak cos sie z tego wykluje Pomysł - prima sort.
  2. Mocno była noszona... kawał porządnej historii Ma klimat taki egzemplarz, może bardziej dla zbieraczy staroci, do których się zaliczam, niż dla kolekcjonerów. Dekiel wytarty prawie do zera, koperta umęczona, zamiast jednego teleskopa prawdopodobnie wlutowany trzpień, aż uczy się rozgięły w tym miejscu. Mi się bardzo podoba Naprawdę, ma kawał przeszłości za sobą. Na pocieszenie powiem Ci Jerzy, że może to być egzemplarz w oryginale. Zainteresowany tym mechanizmem, poszperałem trochę w sieci i natknąłem się na pewien egzemplarz na jebaju. Wrzucę tu foty z aukcji zamiast link, bo on zaraz się zdezaktywuje i nie będzie śladu dla potomności.
  3. Tak, tak, mamy inne mechanizmy. Ale mam jeszcze parę zdjęć mojego to wrzucę, może kiedyś się przydadzą.
  4. Gdzieś ją chyba już pokazywałem ale w tej sytuacji dam ją jeszcze raz. I moja jest właśnie na ETA 1080
  5. Tak, to będzie ETA 2390 lub pochodny. Szukając na stronie ranfft znalazłem właśnie tylko te ze zdejmowanymi trzema kamieniami nakrywkowymi w mostku i zasugerowałem się, że będzie to nieco inny mechanizm, a jak się okazuje na stronie christophlorenz są te same mechanizmy w wersji z kamieniami wciskanymi na stałe.
  6. Bo to nie jest ETA 1080 Mostek balansu jest jak w serii ETA 2600 i wielu innych a reszta wygląda trochę jak 2391. Nie mogę znaleźć go w całości. ETA 1080 ma inny układ.
  7. Właśnie dla tego grzebanie w Delbanach jest takie wciągające i niezmiernie interesujące. Przeczytać opracowania, nauczyć się w miarę na pamieć i potem mądralować to, za przeproszeniem, każdy głupi potrafi. A poszukiwanie w Delbanach to jak zdobywanie gór, jak odkrywanie nowych lądów, jak poznawanie niezgłębionych głębin... eee zagalopowalem się nieco... no ale pasjonujące jest niezmiernie A ty Staszku nie bądź taki skromny. Wszystkie tematy o Delbanach przeczytałem od deski do deski i conieco dobrego i porzytecznego od Ciebie już sie dowiedziałem o tych zegarkach
  8. Dzięki serdeczne za opinię. Ponieważ sam osobiście również bardzo lubię dochodzić prawdy i szukać jej gdzie tylko się da, to bardzo chętnie, jako początkujący fascynat Delbany, korzystam z Waszej wspólnej wiedzy i nieocenionej pomocy. Robienie w takim wypadku w miarę dokładnych zdjęć jest naturalną konsekwencją chęci poznania, a koledzy (w tym wypadku Staszek) w swojej zdrowej dociekliwości wskazują w naturalny sposób, co jeszcze warto pokazać, żeby dojść do jakiś konsensusów. Dziękuję Wam wszystkim. A dzięki wspólnym wysiłkom znów jesteśmy o procent mądrzejsi Pozdrawiam Arek
  9. Grubość grota 1 mm to zdecydowanie za dużo. Chyba,że masz na myśli szerokość. Ale i to może byc nie wystarczające do rozebrania zegarka. Czasem do odkręcania wkrętów mocujacych tarczę do płyty potrzeba 0,8 mm
  10. Tak, tak, ok. Nie to miałem na myśli. Myślałem, że może masz jeszcze jakieś konkretne podejrzenia i może coś jeszcze dałoby się konkretnego wyciągnąć z tego egzemplarza.
  11. Staszek, dawaj śmiało. Jak trzeba to porobię wiecej zdjeć. Może sie jeszcze czegoś dowiemy.
  12. Czekamy na niego I za to Cię lubię Spieszę z opisaniem moich spostrzeżeń. Miejsce w pierścieniu, o którym piszesz ma równe krawędzie (tzn były one na pewno cięte maszynowo, prawdopodobnie pod prasą). Nie mają żadnych zadziorów, tak jak w przypadku ręcznego żyndolenia. Natomiast podejrzewam, że ktoś nie do końca obeznany w dobieraniu się do środka zegarka, podważał ten pierścień w tym miejscu wkrętakiem, co spowodowało widoczne na foto nierówności, zagięcia. Tak to wygląda w naturze. Również bardzo chętnie zapoznałbym się z opinią bardziej ode mnie doświadczonych kolegów.
  13. @huba_buba, faktycznie bardzo ładnie zachowany zegarek. Zwłaszcza koperta, a i koronka niczego sobie. Też jestem ciekaw, czy tarcza była malowana? Gratuluje egzemplarza. Wracając do mojej, nie mógłby nocy przespać spokojnie, gdybym nie sprawdził zasadas twoich spostrzeżeń/podejrzeń. A wnioski powiem szczerze zaskoczyły nieco i mnie. Otóż tarcza mocowana jest na oryginalnych nóżkach, w oryginalnych otworach, przy pomocy oryginalnych wkrętów. Oraz pierścień dociskowy również wygląda na 100% oryginalny. Faktycznie nie było widać tego na poprzednich zdjęciach ale jest wpust w kopercie i pasujący do niego idealnie wypust na pierścieniu. Koperta: Koperta z pierścieniem: Ciekawe jak długo będzie nas jeszcze zaskakiwała Delbana swoimi rozwiązaniami. Wygląda na 100% oryginał. (pomijając oczywiście koronkę i odremontowane wskazówki) Co do tarczy, to nie wygląda mi na mytą. Mam kilka tarcz mytych i właściwie wszystkie się od tej mocno różnią. Ta natomiast jest bardzo podobna do tych niemytych. Ma natomiast widoczne ślady, jakby była czymś delikatnie poobijana (te ciemne kropki). Może walała się u kogoś po szufladzie bez szkiełka przez lata? Sam nie wiem, trudno stwierdzić. W każdym razie ślady te nie schodzą pod wykałaczką z wodą i z mydłem. Nie będę jej szorował. Podoba mi się taka jak jest.
  14. Kupiłem sobie kolejną Delbanę. Właściwie nic nadzwyczajnego, koperta po chromowaniu, koronka od czapy, dekiel szlifowany, wskazówki wypełniane na nowo lumą (nie do końca zresztą super to wyszło, tarcza już dziabnięta zębem czasu choć ma swój klimat. Ot taka tam Delbanka Ale jak zobaczyłem na czym ona jeździ to nie mogłem się oprzeć. Takiej jeszcze nie miałem. Otóż w środku siedzi sobie śliczny, malutki, złociutki mechanizm ETA 1302 Właściwie jedyne do czego można by się przyczepić to karygodne traktowanie go przy próbie regulacji chodu. Zdjęcie w świetle padającym pod kątem jeszcze dodatkowo to uwypukliło. Poza tym jest czyściutki, piękniutki, nie nadwyrężony zbytnio fajansowymi wkrętakami, po prostu cudeńko I zaiwania żwawo jakby dopiero z fabryki go wypuścili.
  15. Można by jeszcze miejscami dopieścić ale suma summarum jest dużo lepiej niż było. Gratuluje Szkoda tylko faktycznie tej wskazówki. Czym to w końcu myłeś?
  16. Tak, tak. Być może. Tak na zaś tylko mowię.
  17. Daj fotki umytej tarczy w dziennym świetle. Żeby sie tej sztucznej żółci pozbyć.
  18. Dodatkowo przyjrzałbym się zawleczce górnego kamienia balansu. Wygląda jakby była za płytko umieszczona i kamień nakrywkowy jest nieco przechylony. Może to złudzenie na zdjęciu, ale przyjrzeć się nie zaszkodzi.
  19. loituma

    Nasze nowe nabytki vintage

    Co w tych Atlanticach jest takiego, że mimo, iż tak pospolite to tak piękne...?
  20. Noo poękny. Pogratulować. Zegarek oczywiście a nie nadgarstek. Pozdrawiam. Arek
  21. Tak, to faktycznie te same tarcze. Ten sam gilosz oraz to samo malowanie indeksów. Choć wskazówka sekundowa, jak zauważył @zasadas może być od innego egzemplarza. W zegarku, do którego podałeś link jest inny - częściej spotykany.
  22. Jak tylko będę mógł siadać na dłużej to spróbuje delikatnie wziąć się za ten środek tarczy. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mechanizm jest czyściutki pod kątem rdzy. Te kropeczki to właśnie ten wszechobecny smar. Mechanizm do wymycia i nasmarowania. Koronka wygląda na oryginalną, jeszcze z resztkami cechowania. Jednaj jest trochę wytarta i właściwie całkowicie pozbawiona chromu, choć ząbki są wyraźne i spokojnie można ją jeszcze dość długo używać. Na pewno nie będę jej zmieniał - zawsze to oryginał Szkło też jest w dobrym stanie. Wymaga jedynie dobrej polerki i będzie w 100% OK Napiszcie proszę, jak podejść do wskazówki sekundowej oraz poradźcie, co byście zrobili z taką kopertą? Mam chęć ją jednak odświeżyć. Jeśli tak zrobię, to pozostaje kwestia koronki. Czy ją też, z dobrym efektem, można chromować? Robił ktoś taki manewr?
  23. Witaj Janek. Przede wszystkim gratuluje zegareczka. Ma bardzo ładny i rzadki gilosz na tarczy Z myciem tarczy to bardzo trudny temat. Potwierdzi Ci to każdy z tego forum, kto brał się za taką czynność. Jest to bardzo uzależnione od samej tarczy. Część myje się dość wdzięcznie i z dobrym efektem, część bardzo trudno i słabo a część (śmiem twierdzić, że większość) niszczy się przy tej czynności. Można próbować ciepłą wodą z mydłem, ale prawdopodobnie zmyjesz również indeksy minutowe oraz godzinowe wraz z lumą. Mogą zejść również napisy na dole tarczy. Robisz to zawsze na własną odpowiedzialność także i decyzję musisz podjąć sam. Tak wygląda tarcza Delbany mytej przez mojego dziadka w latach siedemdziesiątych Jest gładka jak pupcia niemowlaka i pozbawiona wszystkiego. Pokaż jeszcze mechanizm zegarka. Ten egzemplarz ma też rzadziej spotykany dekielek.
  24. Zegareczek doszedł, więc czas na makro. Zdjęcia oczywiście uwydatniły mankamenty zegarka, ale całokształt wygląda zupełnie nieźle. Coś się jeszcze da z niego wykrzesać. Zaczniemy od tarczy w całości Teraz trochę środka. Mechanizm, standardowa Felsa 465N, jest strasznie zasyfiały, głównie resztkami starego smaru (prawdopodobnie ze sprężyny). Będzie wymagał kompleksowego czyszczenia i smarowania: Na szczęście jest zachowany w bardzo dobrym stanie, łącznie ze śrubą od blokady wałka. Widać, że często do niego nie zaglądano i nie rozbierano. I jeszcze trochę zbliżeń tarczy: Niestety wskazówka sekundowa ma na sobie sporo rdzy. Czym to ładnie usunąć? Gdzieś na forum czytałem, że dobrze robi porządne wymoczenie w acetonie. Środek tarczy po dokładnych oględzinach wygląda na ubrudzony smarem i rozciągnięty zbyt nisko osadzoną wskazówką godzinową. Może uda się to usunąć bez szkód. Zobaczymy. I reszta szczegółów do pooglądania: Można się znęcać do woli Zapraszam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.