Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Gio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1554
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Gio

  1. Słaba ta odpowiedź. Na opinie o nowej, nieuregulowanej i wyjaśnianej zdawkowymi, złośliwymi odpowiedziami zmiany, padają argumenty ad personam do bliżej nieokreślonych kombinatorów. To nie jest dobra droga. Przecież skoro zmiana była zapowiadana jakiś czas temu, ktoś poświęcił czas na dewelopment nowej funkcjonalności, to warto było wystartować z nią z nowym regulaminem napisanym jasno i po polsku, w odróżnieniu od dotychczasowego. I żeby znów nie pojawił się zarzut, typu "jeśli wiesz wszystko najlepiej, to zakasaj rękawy i zrób" deklaruję, że mogę napisać propozycję regulaminu na bazie dotychczasowego, jeśli ktoś z zarządzających tym forum wyjaśni mi precyzyjnie według jakich zasad ma funkcjonować bazar. Bo zależy mi na tym forum i chętnie dołożę kilka godzin swojej pracy do jego rozwoju. Brak odpowiedzi na pytania forumowiczów, brak właściwego przygotowania do wdrożenia znaczącej zmiany i mocno niejasna atmosfera wokół niej, na pewno mu nie służą. Zatem proszę o kontakt na PW od kogoś, kto może mi wyjaśnić nowe zasady. Podam swój numer telefonu żeby ułatwić wyjaśnienie ewentualnych detali regulacji i w ciągu kilku dni napiszę propozycję nowego regulaminu. Ocenicie, wprowadzicie ewentualne korekty i finito.
  2. Najgorsze to jest pobieranie opłat bez regulaminu. Stary był niezrozumiały bo napisany nie po polsku, nowy nie istnieje, a odbywa się sprzedaż usług nijak nieuregulowana. To chyba nawet pod jakiś przepis podpada. Nie wiem co gorsze.
  3. Fabryczny jest bardzo fajny, ale jest stosunkowo długi. Dłuższy niż standardowe paski. Przy moim chuderlawym nadgarstku nie czuję się z tym komfortowo. A poza tym lubię mieszać skórkami 🙂 Daj linkę do tego, który zamówiłeś. Chętnie obadam.
  4. Fajnie że się temat rozkręca. Dzięki! BTW - da się takiego mastodonta nosić na ręce? Masz jakieś zdjęcie nadgarstkowe? Ja podobnie, jutro odbiorę do mojego dwa uszyte w ten weekend paski. Będę fotografował 🙂
  5. Tylko że to nie jest żadne historyczne opracowanie, tylko zebrana z sieci krótka historia firmy Laco jako wprowadzenie do poświęconego jej wątku. Oczywiście poprawię to zdanie, dziękuję Ci za uściślenie.
  6. 1. Czy w trakcie tych 30 dni ofertę będzie można podbijać? 2. Czy po upływie 30 dni trzeba będzie ofertę założyć na nowo? 3. Dlaczego nie ma pakietu na 3 produkty, co jest często bardzo wygodną ich liczbą? 4. Czy te zasady będą ujęte w nowym, zrozumiałym regulaminie? "To jest dość proste" to nie jest właściwe wytłumaczenie wątpliwości w sprawie, z którą wiąże się pobieranie opłat ...
  7. Tym bardziej się cieszę, że miałem powód, żeby taki założyć.
  8. Super! Będzie świetnie jeśli zbierzemy tutaj więcej informacji.
  9. He he, to się zgraliśmy 🙂 Tylko u mnie nie ma maśle, a w cieście - takie fish and chips. Kolega opublikował właśnie nowy przepis i skubany faktycznie wykombinował sposób na to, żeby panierka po usmażeniu była perfekcyjnie chrupiąca i żeby ten stan utrzymywał się do końca posiłku. Rewelacja. Niezły Czernobyl 😜
  10. To jest konkretna wiedza. Dzięki! Pewnie do większej liczby drobiazgów możnaby się przyczepić w takim zbiorze informacji z internetu. Nawigator nie jest przypadkiem członkiem tej samej załogi co piloci? 😉
  11. Gio

    Makro

    To chyba będzie obiekt mojego zainteresowania w temacie tego wątku w najbliższym czasie.
  12. To jedna z nielicznych Glicerynek, jakie do mnie przemawiają. Aż samolocik posklejałem i pomalowałem na Vadera, żeby zrobić jej stylizację 🙂
  13. To chyba jednak Szeiko...? Ta kropa na trójkącie bezela, szczelina datownika jak w czołgu, czcionki chyba różnej grubości. Nie wygląda to dobrze. Ile za to dałeś?
  14. Dorzucam swój czarniejszy odcień czerni 🙂
  15. Dzięki. Pytanie czy na Edition 100 wystarczą drobniaki, czy trzeba będzie stłuc pokaźną świnię 😄
  16. U Ciebie też 🙂 A o akcji Pana Schauera nie wiedziałem. W źródłach z których korzystałem, nie znalazłem tej informacji.
  17. Obezwładnia mnie ten kolor.
  18. Dołączam do grona posiadaczy nieautomatów 🙂
  19. Wygląda na to, że ta firma o całkiem długiej i dość burzliwej historii, mająca w swoim portfolio bardzo ciekawe zegarki, nie ma dedykowanego kącika na naszym forum. Czas to zmienić 🙂 Skłoniła mnie do tego bliższa znajomość, jaką właśnie zawarłem z zegarkiem tej marki. Firma została założona w 1925 roku w niemieckim Pforzheim w Badenii-Wirtembergii, przez Friedę Lacher i Ludwiga Hummela. Nazwę stworzono z połączenia elementów nazwy innego ich przedsięwzięcia - Lacher und Co. Początkowo - jak wiele innych powstających wtedy manufaktur - firma produkowała zegarki używając sprowadzanych ze Szwajcarii gotowych mechanizmów bądź ich części montowanych na miejscu w fabryce. Po kilku latach działalności właściciele rozstali się - Pan Hummel pozostał w Laco, a Pani Lacher skupiła się na produkcji części do mechanizmów zegarkowych. Zarządzanie stworzonym przez nią przedsiębiorstwem przejął jej syn Erich i nadał mu nazwę Erich Lacher Uhrenfabrik. Ta nazwa przewinie się jeszcze w tej historii, w bardzo ważnym punkcie zwrotnym. W 1933 roku Pan Hummel założył nowe przedsiębiorstwo - Durowe (Deutsche Uhren Roh Werke). Ambicją założyciela było uniezależnienie się od szwajcarskich wytwórców mechanizmów i samodzielna produkcja wysokiej klasy zegarków. Do momentu wybuchu II wojny światowej Durowe stało się marką światową, a Hummelowii udało się zbudować konsorcjum będące największym producentem mechanizmów i zegarków w Pforzheim, z miesięczną skalą produkcji 30 tysięcy mechanizmów. Durowe zaopatrywało w mechanizmy nie tylko rodzimą markę Laco, ale sprzedawało je również innym producentom. W czasie wojny Laco było jednym z pięciu producentów zegarków lotniczych dla członków załóg samolotów Luftwaffe. Mechanizmy tego producenta - precyzyjnie regulowane - były znane z wysokiej dokładności. Działania wojenne nie oszczędziły miasta, ani fabryk Pana Hummela. Pforzheim zostało niemal zrównane z ziemią. Ale dzięki planowi Marshalla odbudowa następowała bardzo szybko i w 1949 roku Laco i Durowe wznowiły działalność. Od 1952 roku firma wprowadziła do oferty również mechanizmy automatyczne. W połowie lat 50-tych obie firmy zatrudniały już 1400 osób, a wielkość produkcji mechanizmów osiągnęła 80 tysięcy sztuk miesięcznie. W 1959 roku wskutek utrzymujących się spadków sprzedaży, właściciel sprzedał Durowe amerykańskiemu Timexowi, który zamierzał wykorzystać ogromny potencjał i zgromadzoną przez lata wiedzę, do rozwoju produkcji zegarków elektrycznych i elektronicznych. Dla Amerykanów był to też dobry przyczółek do wejścia na rynki powstającej właśnie EWG (Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej) - protoplasty dzisiejszej Unii Europejskiej. Pod skrzydłami Timexa Durowe weszło na kolejny poziom rozwoju i wytwarzało ogromne ilości mechanizmów, jednak firma nie poradziła sobie z zapoczątkowaną przez japońskich producentów „rewolucją kwarcową” i potęga Laco - Durowe odeszła w zapomnienie. W 1980 roku, ówczesny menadżer wspomnianej wcześniej Erich Lacher Uhrenfabrik - Pan Horst Günther - uzyskał prawa do nazwy i logo Laco i reaktywował tę firmę. W roku 2000, w 75 rocznicę powstania, Laco wypuściło serię 75 sztuk zegarków lotniczych wzorowanych na modelu produkowanym w latach 40-tych. 80% części było dokładną repliką komponentów z pierwowzoru. Nie był to jednak koniec zwrotów akcji w historii Laco. W 2009 roku firma stała się niewypłacalna. W ramach poszukiwania inwestorów trafiła do grupy Kienzle, ale i ta firma niedługo upadła. W 2010 roku marka ożyła po raz kolejny z niewielkim zespołem pracowników, z zamiarem skupienia się na bardziej manufakturowej niż masowej produkcji. Opracowano szereg nowych modeli, w większości automatycznych i mechanicznych, z których część nawiązuje do najlepszych tradycji marki - zegarków lotniczych. Kilka projektów zdobyło nagrody za wzornictwo. Dla uczczenia zbliżającej się setnej rocznicy powstania firmy (2025), marketingowcy Laco opracowali ciekawy koncept. W ciągu poprzedzających ten jubileusz pięciu lat, firma będzie wypuszczać rocznicowe, limitowane edycje specjalne. Laco Edition 95 to model na rok 2020, czyli 95 rok istnienia firmy Laco. 95 to także liczba egzemplarzy tego modelu, jakie trafią na rynek. Nie wiadomo jeszcze, jaki model będzie oferowany w tym roku jako Edition 96. Miejmy nadzieję, że dalsza droga Laco nie będzie już tak wyboista i będziemy mogli cieszyć się ciekawymi projektami wychodzącymi z tej manufaktury. Ja zamierzam śledzić jej poczynania, bo pierwszy zegarek tej marki jaki znalazł się w mojej kolekcji niesamowicie mi się podoba. Jego recenzję z dużą porcją moich zdjęć możecie przeczytać tutaj: Zapraszam wszystkich posiadaczy i miłośników marki Laco do dzielenia się informacjami o swoich zegarkach, ciekawostkach i znaleziskach na jej temat 🙂 Powyższe opracowanie powstało na podstawie informacji znalezionych w sieci.
  20. Gio

    Laco Edition 95

    Dzięki za miły komentarz! Fakt, mam niesamowitą frajdę z noszenia tego zegarka.
  21. Gio

    Laco Edition 95

    Zapraszam do poczytania mojej recenzji tego zegarka w dziale z recenzjami i testami. Tutaj parę zdjęć. Niesamowicie mnie cieszy ten zakup.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.