Wygląda na to, że ta firma o całkiem długiej i dość burzliwej historii, mająca w swoim portfolio bardzo ciekawe zegarki, nie ma dedykowanego kącika na naszym forum. Czas to zmienić 🙂 Skłoniła mnie do tego bliższa znajomość, jaką właśnie zawarłem z zegarkiem tej marki.
Firma została założona w 1925 roku w niemieckim Pforzheim w Badenii-Wirtembergii, przez Friedę Lacher i Ludwiga Hummela. Nazwę stworzono z połączenia elementów nazwy innego ich przedsięwzięcia - Lacher und Co. Początkowo - jak wiele innych powstających wtedy manufaktur - firma produkowała zegarki używając sprowadzanych ze Szwajcarii gotowych mechanizmów bądź ich części montowanych na miejscu w fabryce. Po kilku latach działalności właściciele rozstali się - Pan Hummel pozostał w Laco, a Pani Lacher skupiła się na produkcji części do mechanizmów zegarkowych. Zarządzanie stworzonym przez nią przedsiębiorstwem przejął jej syn Erich i nadał mu nazwę Erich Lacher Uhrenfabrik. Ta nazwa przewinie się jeszcze w tej historii, w bardzo ważnym punkcie zwrotnym.
W 1933 roku Pan Hummel założył nowe przedsiębiorstwo - Durowe (Deutsche Uhren Roh Werke). Ambicją założyciela było uniezależnienie się od szwajcarskich wytwórców mechanizmów i samodzielna produkcja wysokiej klasy zegarków. Do momentu wybuchu II wojny światowej Durowe stało się marką światową, a Hummelowii udało się zbudować konsorcjum będące największym producentem mechanizmów i zegarków w Pforzheim, z miesięczną skalą produkcji 30 tysięcy mechanizmów. Durowe zaopatrywało w mechanizmy nie tylko rodzimą markę Laco, ale sprzedawało je również innym producentom.
W czasie wojny Laco było jednym z pięciu producentów zegarków lotniczych dla członków załóg samolotów Luftwaffe. Mechanizmy tego producenta - precyzyjnie regulowane - były znane z wysokiej dokładności.
Działania wojenne nie oszczędziły miasta, ani fabryk Pana Hummela. Pforzheim zostało niemal zrównane z ziemią. Ale dzięki planowi Marshalla odbudowa następowała bardzo szybko i w 1949 roku Laco i Durowe wznowiły działalność. Od 1952 roku firma wprowadziła do oferty również mechanizmy automatyczne. W połowie lat 50-tych obie firmy zatrudniały już 1400 osób, a wielkość produkcji mechanizmów osiągnęła 80 tysięcy sztuk miesięcznie.
W 1959 roku wskutek utrzymujących się spadków sprzedaży, właściciel sprzedał Durowe amerykańskiemu Timexowi, który zamierzał wykorzystać ogromny potencjał i zgromadzoną przez lata wiedzę, do rozwoju produkcji zegarków elektrycznych i elektronicznych. Dla Amerykanów był to też dobry przyczółek do wejścia na rynki powstającej właśnie EWG (Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej) - protoplasty dzisiejszej Unii Europejskiej. Pod skrzydłami Timexa Durowe weszło na kolejny poziom rozwoju i wytwarzało ogromne ilości mechanizmów, jednak firma nie poradziła sobie z zapoczątkowaną przez japońskich producentów „rewolucją kwarcową” i potęga Laco - Durowe odeszła w zapomnienie.
W 1980 roku, ówczesny menadżer wspomnianej wcześniej Erich Lacher Uhrenfabrik - Pan Horst Günther - uzyskał prawa do nazwy i logo Laco i reaktywował tę firmę. W roku 2000, w 75 rocznicę powstania, Laco wypuściło serię 75 sztuk zegarków lotniczych wzorowanych na modelu produkowanym w latach 40-tych. 80% części było dokładną repliką komponentów z pierwowzoru.
Nie był to jednak koniec zwrotów akcji w historii Laco. W 2009 roku firma stała się niewypłacalna. W ramach poszukiwania inwestorów trafiła do grupy Kienzle, ale i ta firma niedługo upadła.
W 2010 roku marka ożyła po raz kolejny z niewielkim zespołem pracowników, z zamiarem skupienia się na bardziej manufakturowej niż masowej produkcji. Opracowano szereg nowych modeli, w większości automatycznych i mechanicznych, z których część nawiązuje do najlepszych tradycji marki - zegarków lotniczych. Kilka projektów zdobyło nagrody za wzornictwo.
Dla uczczenia zbliżającej się setnej rocznicy powstania firmy (2025), marketingowcy Laco opracowali ciekawy koncept. W ciągu poprzedzających ten jubileusz pięciu lat, firma będzie wypuszczać rocznicowe, limitowane edycje specjalne. Laco Edition 95 to model na rok 2020, czyli 95 rok istnienia firmy Laco. 95 to także liczba egzemplarzy tego modelu, jakie trafią na rynek. Nie wiadomo jeszcze, jaki model będzie oferowany w tym roku jako Edition 96.
Miejmy nadzieję, że dalsza droga Laco nie będzie już tak wyboista i będziemy mogli cieszyć się ciekawymi projektami wychodzącymi z tej manufaktury. Ja zamierzam śledzić jej poczynania, bo pierwszy zegarek tej marki jaki znalazł się w mojej kolekcji niesamowicie mi się podoba.
Jego recenzję z dużą porcją moich zdjęć możecie przeczytać tutaj:
Zapraszam wszystkich posiadaczy i miłośników marki Laco do dzielenia się informacjami o swoich zegarkach, ciekawostkach i znaleziskach na jej temat 🙂
Powyższe opracowanie powstało na podstawie informacji znalezionych w sieci.