Cieszy mnie Wasze zainteresowanie i wnikliwość w moją najnowszą Delbankę, bo nie ukrywam sam mam pewne wątpliwości.... Żeby pomóc Wam w wystawieniu ostatecznej i trafnej diagnozy dorzucę jeszcze od siebie parę spostrzeżeń: 1. Proszę zwrócić uwagę, że zamknięte obrysy indeksów (4, 6, 8, 10) są jakby brudne w środku. Czyżby znaczyło to, że tarcza była nie tyle malowana ile umyta? Bo gdyby była malowana to ten "brud" by chyba nie występował? Natomiast dojście do tych zakamarków (np w 4) było na tyle utrudnione że nie umyło się ... (?) 2. Luma. Fakt - pierwsze na co zwróciłem uwagę to jest soczysty zielony kolor. Po drugie dość nieregularnie nałożona masa w 'trójkąciki' - typowy mankament rzemieślniczej wymiany luminoforu. Z drugiej strony, czego nikt z Was wiedzieć dotąd nie mógł, luma jest niemal martwa, tzn praktycznie w ogóle nie oddaje światła, co może oznaczać że jest bardzo stara albo od nowości "wyświecona". Podsumowując - co do lumy - spore wątpliwości. 3. Punkt trzeci to raczej moje pytanie. Czy pionowe krawędzie indeksów powinny być fabrycznie złocone tak jak ich górna powierzchnia, czy raczej powinny być w kolorze tarczy? 4. Już tylko Waszemu dużemu doświadczeniu zostawiam ocenę czy napisy pod osią wskazówek są w odpowiednich rozstawach? 5. Natomiast wszyscy chyba się zgadzamy, że wszystkie elementy zegarka są oryginalne, łącznie z koronką. Na zdjęciach w trybie makro tego nie widać, bo są zbyt dokładne, ale proszę mi wierzyć to chyba mój pierwszy stary zegarek w chromie z kopertą w tak doskonałym stanie. On po prostu lśni jak nowy! Pozdrawiam Pawel