Majowy Diable, dzięki, też z początku się nie podejrzewałem, lecz od jakiegoś czasu szukałem zegarka na wakacje w nie zobowiązującym stylu, do morza i do ponurkowania, na jakiś kajak, itp Chciałem na wakacje coś w radosnym stylu, a że pomarańczowy kolor lubię to rozpocząłem poszukiwnia. Od razu skłaniałem się do zegarków z własną oryginalną stylistyką, raczej nie drogi i typu diver. I tak wybór padł na samuraja w tytanie A teraz w weekend nie schodzi z nadgarska