Ze 2 tygodnie temu niestety udało mi sie przymerzyć kilka Capitanów i Golden Horse. Zdjęc nie mam bo były tak fatalanej jakośći, że niewarto było je trzymać. Z wypukłą tarczą Cooka to też nie tak prosta sprawa na szybko dobra fotkę zrobić. Postaram się jeszcze raz udokumentować przymiarkę przy najblizszej okazji. Piszę niestety bo na żywo kompletnie mnie oczarowały. Bazując na tym co wczesniej widziałem w internecie spodziewałem się, że zegarki mi się spodobają. Ale nie że aż tak. Jeżeli chodzi o Cooka to brałem pod uwagę nowe modele, w rozmiarze 42. 37 jest OK, ma vintage'owy klimat ale na dziennego divera szukałem czegoś o średniej wielkości koperty. No i każda wersja kolorystyczna jest niesamowita. Czarna klasyka, zielona przykuwa wzrok i fajnie zmienia odcienie, niebieska żywa ale też dość uniwersalna no i brązowa w mega vintage'owym klimacie. Po przymiarce pozostał tylko jeszcze większy mętlik w głowie. Jakby tego było mało to jeszcze bardzo przypadł mi do gustu mniejszy, ale z tych męskich, Golden Horse. Zamiar był przymierzyć niebieskiego w 42 ale jak zobaczyłem czarnego w 37 to juz o większej wersji zapomniałem. Nawet bardziej mi się spodobał niż limitowana czerwona wersja aczkolwiek ta druga też piękna. Czarny ma świetna fakturę tarczy. Taką trochę w stylu płyty winilowej. Design i rozmiar koperty 37mm idealnie oddaje atmosferę vintage a dzięki niekrótkim uchom przyzwoicie prezentuje się na średnich nadgarstkach. No i co teraz zrobić Kusi i Cook i Golden Horse. Ku mojemu zdziwieniu sprzedawcy a obszedłem kilka sklepów w Wiedniu i okolicy, nie są zbyt skłonni udzielić sensownego rabatu na te 2 modele. Choć w przypadku Rado lub niektórych innych powszechnie cenionych marek nigdy nie było problemu. W zasadzie max to 10%. W przypadku dwóch 12-13%.