Wczorajsze przymiarki zegarków, które od dawna planowałem zobaczyć na żywo. Rozpiętość cenowa jest spora ale myślę, że każdy zegarek jest fajny na to co prezentuje w swojej cenie. Union Glashutte, miałem nie raz w ręku i wiedziałem, że to zawsze świetna jakość i sporo smaczków, które wychodzą na żywo. I tym razem się nie zawiodłem. Powiem, że byłem nawet bardziej pozytywnie zaskoczony niż zwykle. Nowy Noramis Sport super, choć zdaję sobie sprawę, że akurat te salonowe zdjęcia tego nie oddają. To i tak "najsmutniejsza" czarno-szara wersja. Myślę, że niebiski jest dużo ciekawszy a petrol z pewnością pozamiata. Szkoda tylko, że z datą ale dobrze, iż nie zwykłe kwadratowe okienko. Nowy Noramis Chorono sztos! Coś czuję, że wersja z kremową tarczą i złotymi indeksami oraz wskazówkami może stać sie nowy celem zegarkowym. Na zdjęciu nadgarstkowym wygląda na spory ale to 42mm na 19.5cm, kwestia słabego zdjęcia. Dla porównania Noramis sport i Mido Ocean Star GMT to również 42 oraz 44. Oczywiście mają też ceramiczne bezele. To robi swoje. Obie Certinki bardzo przyjemne. Sporo oferują, zwłaszcza jak popatrzy się na cenę. To chrono Certiny to taki trochę konkurent dla UG Noramis Chrono chodziaż Certina wydaje się mieć solidniejszy klimat vintage a UG być bardziej nowoczesne. Mido również mnie zaskoczyło. Robi wrażenie jak dużo droższy zegarek. Światna jakość/ specifukacja do ceny. No i Longines Spirit w tytanie. Znakomity bo bez daty. Największy minus to cena. Gdyby taka tarcza była w modelu stalowym to pewnie bym się skusił. Zdjęć nie ma z przymiarki nowego Moona (zdania są podzielone ale jak zobaczyłem na żywo to myślę, że zmiany są na plus) oraz czarnego Tudora Black Bay 58 (do dostania w salonie od ręki).