Teraz po kolejnych tygodniach jest na +1, więc wygląda na to, że cały czas się zachowuje podobnie, trochę przyspieszy, trochę zwolni, finalnie wychodzi na 0, czary 😄
Aż mnie korci, żeby go rozebrać i sprawdzić, czy czasem nie ma anteny od synchronizacji radiowej 😉
A oto i sprawca całego zamieszania, wakacyjny zegarek, który miał zastąpić żółwika seiko, który niestety w końcu musiał trafić na serwis i na wakacje się nie załapał.