Jeszcze gdyby ten startstop był jakoś z rozumem robiony. Np taki jak miałem w Avensisie nie był specjalnie inwazyjny i odpalał silnik momentalnie. W Alfie to jest po prostu DRAMAT, auto odpala z sekundę po wciśnięciu gazu, więc jak nie usłyszysz, że silnik zgasł, bo muzyczka gra i nagle chcesz depnąć, to można się grubo zdziwić, zanim Julka raczy się ruszyć. A już gaszenie silnika na bramkach na autostradzie... tego jakiś osioł musiał nie przemyśleć. Silnik rozgrzany, turbina pewnie do czerwoności, a tu pyk, gaśnie Ci silnik. Na szczęście po jakimś pół roku z autem, odpalenie jest dla mnie jednoznaczne z wyłączaniem Start/Stop.
Dodatkowo, jak Ci gasi auto, to wyłącza klimę, mało pożądana opcja w 30+ stopniach.
Ogólnie start/stop to jest dla mnie jakaś pomyłka eko terorystów, która realnie tylko denerwuje kierowców...