Nie do końca rozumiem o co Wam chodzi. Trzeba coś bezrefleksyjnie uwielbiać i nie można powiedzieć co nie pasuje bo od razu polecą teksty "spójrz na swoją polszczyznę" ? Widzicie, ja też akurat na co dzień pracuję z ludźmi od Los Angeles do Australii, są akcenty, które lubię mniej, są takie, które lubię bardziej. Australijskie, Indyjskie i Niemieckie naleciałości na angielski mi się nie podobają i jest to po prostu moja opinia. Nigdzie nie pisałem, że pani gdzieś niedomaga merytorycznie czy opowiada nieciekawie. Trochę dystansu. Tak w razie czego, macie Panowie piękne nicki, wspaniałe avatary, a czytając Wasze posty czuję się jak bym Pana Boga za paznokieć co najmniej trzymał, mam nadzieję, że takie posłodzenie trochę złagodzi Wasz ból, wyrażania przez innych opinii odmiennych niż Wasze..