Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

AspirantS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2189
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez AspirantS

  1. Ceny PanAfriki są absurdalne. Swoją drogą przydałaby się reedycja. Byle odcień zieleni tarczy się nie zmienił.
  2. Zalecam zobaczyć na żywo. Aż prosi się aby to była średnica 42 mm, a nawet 44 mm. Zegarek ma 40 mm średnicy. W dodatku tarczę osadzono w masywnej kopercie, co sprawia, że jest optycznie mniejsza niż 40 mm. W konsekwencji szczegóły tarczy się gubią. A jest ich sporo. Pilot powinien być duży. i szkoda, że go takim nie zaprojektowano. Ale to jest jedyna wada. Reszta od koperty aż po pasek jest wykonana zadowalająco. P.S. Najładniejszym zegarkiem VC jest Panafrica. I bardzo żałuję, że go sprzedałem.
  3. Skończyłem "Ofiarę Polikseny" Marty Guzowskiej. Nie pamiętam kiedy finał powieści sprawił mi takie rozczarowanie. Słabo, sztampowo. Ostatnia prosta skrócona w kierunku spłycenia. A jak na złość, całość poprzedzająca zawód całkiem niezła. Bohater z nerwem. Dobre dialogi. Poczucie humoru ponad przeciętną, i w dobrym guście. Marto! Dlaczego wyjaśnienie zagadki pozostawia taki niedosyt?! W podobnym klimacie - "Pan Ciemności" R. Silverberga.
  4. "Yellowstone" jest najlepszym serialem jaki widziałem w ostatnich 12 miesiącach! Period. Jestem po drugim sezonie. Kevin Costner jest bogiem! Howgh!!!
  5. Dopiero co pod Waszym ( m.in.) wpływem nabyłem VHP, a Ty teraz wstawiasz takie coś?! Oszaleć idzie....
  6. "Szpieg wśród przyjaciół". Miniserial, z półki HBO. Dobra gra aktorska, bo dobra obsada. Inteligentna historia szpiegowska, w starym stylu. W dodatku przybliża rzeczywiste wydarzenia w łonie brytyjskiego wywiadu. I pokazuje, że skandale w służbach specjalnych, połączone z niekompetencją i zamiataniem pod dywan wcale nie są wyłącznie polską specjalnością. Ciekawy sposób opowiadania oparty na licznych retrospekcjach. Wreszcie wiem, kto to taki Kim Philby. Polecam tym, którzy zmęczeni są amerykańską papką kierowaną do absolwentów trzech klas podstawówki, ukończonych wieczorowo.
  7. Takie miałem wrażenie, że żywcem przypomina sztukę Szekspira. Chodzi o konstrukcję, wewnętrzne monologi... i pewnego rodzaju teatralną przesadę w niektórych scenach. Imię głównego bohatera również ma sugerować ten związek. Ale nadal dzieło to nader specyficzne.
  8. Mam za sobą "Wikinga". Mocno promowany film kinowy z zeszłego roku. I sam nie wiem co o nim myśleć. Zwiastun zapowiadał dobrze oddający realia epoki film przygodowy. A tymczasem dostałem mistyczne widowisko, z przytłaczającą ilością interwencji nadnaturalnych. Całość przypomina oniryczny sen, w którym nie do końca można być pewnym co jest prawdą, a co projekcją umysłu bohatera. Zaś decyzje wiodącej postaci są podejmowane pod wpływem czynników bynajmniej nie racjonalnych. Po części ( i to znacznej) nakręcony techniką przypominającą mi "300", co czasem sprawiało, że miałem wrażenie, iż oglądam dwa filmy zmiksowane razem. I nie potrafię ocenić, czy to jest dobre czy też nie. Chyba każdy musi się przekonać na własną rękę.
  9. Wiem, że bastard. Ale wykonanie bardzo przyzwoite, a odcień niebieskiego na tarczy robi duże wrażenie.
  10. A cóż to za referencja? Śliczności!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.