Jestem mile zaskoczony bo podchodziłem do niego z pewną dozą nieśmiałości😁
Kawał noża, dobrze wyważony i dobrze leży w ręce. Klinga 9 cm. Mechanika chodzi bajecznie, zarówno przy otwieraniu jak i zamykaniu. Lekkie trącenie flippera i klinga wyskakuje, składanie tez bardzo przyjemne. Nie trzeba sobie paznokci łamać ani zdzierać opuszki przy odsuwaniu blokady. Co do porównania z zetkami, hmmm. Może to wynika z magii marki i wydaje się, że zt bardziej klasowe. Ale to chyba sugestia napisu ZT😁.
Wahałem się między nim a shrapnelem ale chyba to był lepszy wybór.