Ja mieszkam w takim miejscu w lesie, gdzie jest taka plątanina dróg, że złodziej,który ich nie zna zginie i z głodu umrze . I bez tych tabliczek ludziska wiedzą, żem nie ubogi, więc jakby chcieli wejść to by już próbowali. Ale też wiedzą, że mam "guny" i że lepiej raczej nie zadzierać. Zwłaszcza po pewnej akcji z myśliwymi, którzy pukali blisko mojego domu, w nocy i z reflektorem czyli de facto był kłus. Rozpuściłem wici po wsi, że następnym razem jak będą mi nap... w nocy za płotem to otworzę szafę, przeładuję i wyjdę do nich na pole. Już nie polują blisko. A tak na marginesie - nie cierpię myśliwych.