Ja też mam z mniej więcej z tego okresu,natomiast pamiętam ten zapach gdzieś sprzed ok.18-20 lat,kiedy to żona przywiozła mi go po raz pierwszy z Wiednia.Był zdecydowanie lepiej pachnący niż obecny wypust.Ten też nie jest zły, ale chyba bardziej syntetyk. Dziś przyszły kolejne próbki: Mercedes Benz For Men Intense- nic oryginalnego,ale może być z braku laku. Ted Lapidus pour Homme- koszmar,tak pachniałem kiedyś za małolata jak wracałem od fryzjera.Zdecydowanie dla zaawansowanego emeryta . Po przetestowaniu ok.40 próbek dochodzę do wniosku, że nie ma co eksperymentować tylko wybierać to co się zna i lubi.Jak piosenki- lubi się,które się zna