Ja tam nie widzę nic złego. Takie rzeczy to wartość dodana, bo do tej pory historia żadnej marki nie wzbudza tyle emocji co Panerai. Jak się okaże, że to pewne że Rolex chciał sobie zarobić na zamówieniach podczas WW2, ale się wstydzili. Znaleźli sobie takiego Józia, który im ogarnął wszystko od A do Z, że hajs się zgadzał, dał markę, poskladal do kupy zegary itd. No i co z tego? Wysłane z Blackberry przy użyciu Tapatalka