Żaden dramat. Normalne wyjście na przeciw innemu sektorowi wiekowo-kulturowemu, niż szanowni smutni panowie z brodami z tego forum [emoji16]. Marketing i tyle. W wielu miejscach globu takie kolorowe lizaki się sprzedadzą na pieńku. Nie ma co się pompować, tylko spojrzeć na plusy. Jako fani zegarkologii powinniśmy się cieszyć, że bananowa, kolorowa (ubraniowo) młodzież będzie nosić Seiko a nie jakieś pseudozegarkowe błoto z nazwą odzieżowo-obuwniczo-torebkową.