Dzięki, o tej sierotce zapomniałem... Jak się pewnie domyślacie, nie są to nowe nabytki "z wczoraj" wiele z nich leżało w szufladzie i czekało na serwis. Panuje u nas opinia, żeby nie pokazywać "mułu i wodorostów" a coś na czym warto zawiesić oko. Zastosowałem się do tych wskazówek, zaczekałem... Serdecznie dziękuję swojemu Tacie za Mołnię i za białego Wostoka. Dziękuję też magikowi, serwisantowi, który postawił je na nogi. Mołnia ma też nowy domek. Ale ten pokaże jak będzie gotowy.